Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 194
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0196
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
194

LUIZA NADER

sensu nie narusza na tym poziomie reguł znaczeniowych języka. Nastę-
puje teraz stopniowy proces redukcji, przy czym zamiast słówka: true
w kolejnych metawypowiecłziach umieszczane jest zgodnie z treścią po-
wyższego zdania słowo: false. Dwa ostatnie zdania zatem brzmią: The
proposition „The sąuare is blcick” is false (metajęzyk) oraz The sąuare is
not blach (język). Paradoks ujawnia się dopiero w ostatniej wypowiedzi,
która, jak wspomniano, nie jest wypowiedzią językową, ale raczej sferą
apriorycznych założeń: gdy wobec czarnej, czworokątnej figury pada
stwierdzenie /This is not a sąuare/, co jawnie nie zgadza się z przyjętą
konwencją językową i zdrowym rozsądkiem. Co ciekawe, czarny czworo-
kąt pojawia się wyłącznie przy pierwszej i ostatniej wypowiedzi, nato-
miast, gdy zdanie zostaje oznaczone jako język, czy też kolejne metajęzy-
ki - znika.
Jeśli założymy, że czarny kwadrat reprezentuje rzeczywistość, to
można powiedzieć, że Kozłowski twierdzi, tak jak Wittgenstein w Docie-
kaniach filozoficznych oraz inspirujący się myślą Wittgensteina w kon-
struowaniu swojej „liberalnej utopii” Richard Rorty, że prawda, która
konstruowana jest w języku, nie istnieje na zewnątrz: tam gdzie nie ist-
nieją zdania, nie ma prawdy, zdania są elementami ludzkich języków,
a języki ludzkie to twory człowieka. Prawdy zatem, która tak jak zdania
nie może funkcjonować w oderwaniu od ludzkiego umysłu, nie odkrywa
się, ale się ją stwarza9. Kozłowski zajmuje stanowisko zbliżone do Ror-
ty’ego: świat istnieje na zewnątrz, ale świat nie mówi — nawet przecież
tak abstrakcyjne byty jak figury geometryczne są konstruktami ludzkie-
go umysłu. Tak jak w koncepcjach Rorty’ego, język zatem nie stanowi
„trzeciego elementu poza jaźnią a rzeczywistością”10. Można zatem przy-
puszczać, że Kozłowski, podobnie jak Austin, twierdzi, iż prawda i fałsz
nie są relacjami, ale ocenami, oznaczającymi jedynie wymiar krytyki
wypowiedzi. Piętrzące się metawypowiedzi odnoszą się do czarnego kwa-
dratu, który jednak nie tylko jest abstrakcyjną figurą geometryczną, ale
również swoistą figurą historii sztuki - czarnym kwadratem na białym
tle Malewicza, symbolem suprematystycznej utopii. Celem Kozłowskiego
nie staje się jednak docieranie do prawdy ani roztopienie się w Absolu-
cie. To, co interesuje artystę, to nie doxa, ale raczej paradoks, antyno-
mia, śledzenie ambiwalencji.
W Ćwiczeniach z estetyki (1976, wyd. Galeria Foksal PSP) dywa-
gacje na temat problemów estetycznych artysta sprowadza do najbar-
dziej podstawowego poziomu: z estetyki pozostawia wyłącznie kolor, na-
tomiast do opisu interesującego go zagadnienia stosuje suchy język

9 R. Rorty, op. cit., s. 21.
10 Ibidem, s. 33.
loading ...