Polska Akademia Umieje̜tności <Krakau> / Komisja Historii Sztuki [Editor]; Polska Akademia Nauk <Warschau> / Oddział <Krakau> / Komisja Teorii i Historii Sztuki [Editor]
Folia Historiae Artium — NS: 15.2017

Page: 70
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/fha2017/0071
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
11. Artus Wolffort, Uzdrowienie paralityka nad sadzawkę Betesda (fragment), kościół św. Mikołaja w Bochni. Fot. G. El-
jasiewicz

zbawiciela o pomoc”39. To jednak chyba wykładnia nazbyt
uproszczona, odległa ponadto od opisu Janowego. Ruch
starca, powstającego i dźwigającego łoże, zdaje się bowiem
wywoływać dość zróżnicowane reakcje widzów. Na twa-
rzach trzech mężczyzn i kobiety stojących z tyłu malują się
niechętny czy wręcz wrogi dystans, nieufność i zgorszenie,
co odpowiada relacji ewangelicznej, opisującej świadków
cudu oburzonych zlekceważeniem nakazu wypoczynku
świątecznego: Jezus pogwałcił go, dokonując uzdrowienia,
a chory dźwigając swoje posłanie - w czas święta obowią-
zywał zakaz przenoszenia jakichkolwiek ciężkich przed-
miotów40. Niejednoznaczny jest gest ciemnowłosego mło-
dzieńca. Można by go odczytywać z jednej strony jako wy-
raz sprzeciwu, z drugiej zaś jako coś w rodzaju błagania:
„Proszę, uczyń to samo ze mną”. Wyraziściej ujawnia swo-
je intencje młody mężczyzna ze splecionymi modlitewnie
dłońmi. Powtarza ona błagalny gest jednego z chorych na
drugim planie, co zdaje się sygnalizować akceptację Nowe-

39 M.D. Padrón, Un Henzo de Artus Wolffort, s. 902 (jak w przyp.
24).
40 Zob. J 5,10: „Mówili więc Żydzi temu, który został uzdrowiony:
Szabat jest, nie godzi się tobie nosić łoża swego”. Por. Jer 17, 21 n:
„To mówi Pan: Strzeżcie dusz waszych, a nie dźwigajcie brzemion
w dzień sobotni ani nie wnoście bramami jerozolimskimi. Nie
wynoście też brzemion z domów waszych w dzień sobotni [...]”.
Zob. także E. Haenchen, Das Johannesevangelium. Ein Kommen-
tar, Tübingen 1980, s. 271.

go Przymierza, którego znakiem jest dokonujący się właś-
nie cud. Także jego rozjaśnione podziwem i uwielbieniem
oblicze wyraźnie odcina się od zaciętych i gniewnych twa-
rzy świadków uzdrowienia zgrupowanych za nim.
W łysawym mężczyźnie po prawicy Jezusa możemy się
domyślać Piotra [il.11], i to nie tylko ze względu na jego
rangę wśród apostołów. Właśnie Piotr wraz z Janem -
to zapewne młody człowiek pośrodku stojącej za nimi
dwoma trójki - powtórzy później cud przywrócenia wła-
dzy w nogach chromemu od urodzenia przy wiodącej do
świątyni jerozolimskiej bramie zwanej Piękną albo Bramą
Nikanora (Dz 3,1 nn). Siwowłosym apostołem obok Jana
mógłby być Mateusz, wykazujący pewne podobieństwo
do innego wyobrażenia tego Ewangelisty, również przy-
pisywanego Wolffortowi41. Ostatni z uczniów to chyba Ja-
kub Starszy, gdyż to właśnie ta trójka - bez Mateusza - to-
warzyszy Jezusowi w kluczowych momentach Ewangelii
(jak Przemienienie czy modlitwa w Ogrojcu).
Tego bardzo starannie uformowanego układu posta-
ci dopełnia półnagi łysy mężczyzna z opaską na głowie,
odwrócony do widza plecami i stwarzający przez to nie-
jako przeciwwagę dla uzdrowionego paralityka (nawet

41 Zob. H. Vlieghe, Zwischen van Veen und Rubens (jak w przyp. 17),
il. 4. Bliźniaczo wręcz podobny do postaci na obrazie bocheńskim
jest Mateusz Guida Reniego (Muzea Watykańskie), choć jest mało
prawdopodobne, by Wolffort znał ten obraz (powstały w latach
1630-1640) z jakichś sztychów.
loading ...