Instytut Historii Sztuki <Krakau> [Hrsg.]
Sztuka Kresów Wschodnich: materiały sesji naukowej — 5.2003

Seite: 185
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/skw2003/0187
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
„Pan Piotr Poiejowski snycyrz lwowski" i jego dzieła w ...

185

Pewne cechy stylu Piotra Polejowskiego zdradza także figura świętego francisz-
kanina (il. 18) ze zbiorów Lwowskiej Galerii Obrazów w Olesku (dawniej w Muzeum
Archidiecezjalnego we Lwowie)53, bliska figurom Św. Franciszka z przemyskiego
ołtarza głównego i lawaterza, zarówno pod względem układu kompozycyjnego jak
udrapowania habitu w charakterystyczne długie, spłaszczone fałdy. W figurze tej nie
dostrzegamy jednak charakterystycznej dla dzieł Polejowskiego wibracji powierzchni
- twarz świętego jest dość gładka, zaś płaszczyzn fałdów nie ożywiają charaktery-
styczne „cętki”. Sumaryczne opracowanie powierzchni figury można by tłumaczyć jej
niewielkimi rozmiarami (około 1 m), lub też uznać ją za pracę warsztatową, wykona-
ną przez pomocnika Polejowskiego, który rozumiał dobrze najważniejsze schematy
stosowane przez swojego mistrza, ale nie podzielał jego skłonności do wrażeniowego
opracowania światłocieniowej faktury rzeźb.

Zbigniew Hornung uważał, że Piotr Poiejowski był uczniem Meretyna i Pinsla54 * 56.
Jak staraliśmy się wykazać, rozwiązania rzeźbiarskie Piotra Polejowskiego są
rzeczywiście bardzo bliskie formom dzieł Jana Jerzego Pinsla, wyróżniających się
dynamiką, efektem skumulowanego napięcia, energią i silną ekspresją a jego
projekty - rozbudowanej przestrzennie i równie dynamicznej architekturze Bernarda
Meretyna. U „metrów buczackich” miał się uczyć, według własnego świadectwa,
rzeźbiarz Maciej Poiejowski53. Sądzimy, że to samo odnosi się do jego brata Piotra.
Obaj bracia musieli terminować u Meretyna i Pinsla kilka lat, skoro tak dogłębnie
przyswoili sobie rozwiązania artystyczne owych mistrzów. Piotr usamodzielnił się
wcześniej i - w odróżnieniu od Macieja - rychło przedzierzgnął się w architekta.

Warto zatem zastanawiać się, czy wśród dzieł warsztatu Pinsla można odnaleźć
ślady najwcześniejszej działalności Piotra Polejowskiego. Jan Ostrowski zwrócił
uwagę, że w późnych przedsięwzięciach rzeźbiarskich Pinsla współuczestniczył
utalentowany snycerz, który pod wieloma względami naśladował wprawdzie styl
mistrza, ale stosował także indywidualne rozwiązania. Czołowym dziełem tego
artysty miałyby być anioły adorujące krucyfiks w ołtarzu głównym kościoła w
Hodowicy3(>. Wydaje się, że światłocieniowo traktowane twarze owych postaci o
głębokich oczodołach, mocno podcinanych powiekach i silnie wygarbionych nosach
są bardzo bliskie twarzom świętych franciszkanów z Przemyśla, a zwłaszcza Św.
Franciszka i Dunsa Szkota. Zarówno w figurach hodowickich, jak i przemyskich
dostrzegamy ponadto tę samą „sztukatorską” manierę swobodnego drapowania
fałdów i ożywiania ich powierzchni „cętkami”, wyciętymi pojedynczymi uderzeniami
dłuta. Sądzimy zatem, że Piotr Poiejowski współdziałał z Pinslem w wykonaniu rzeźb
aniołów w Hodowicy, wyciskając wyraźne piętno swego stylu na tych figurach. Nie
należy więc dziwić się, że kompozycja owych dzieł została - jak wiemy -
powtórzona bardzo dokładnie w przemyskich wyobrażeniach Wiary i Nadziei.

53 B. Woznycki, Mistrz Pinsel..., Warszawa 1990, s. 26-27, il. 35.

14 Hornung, Poiejowski Piotr..., s. 291.

M. Gębarowicz, Prolegomena do dziejów lwowskiej rzeźby rokokowej, „Artium Quaestiones”, 3, 1986,
s. 17.

56 Ostrowski, Kościół parafialny p.w. Wszystkich świętych w Hodowicy..., s. 37.
loading ...