Universitätsbibliothek HeidelbergUniversitätsbibliothek Heidelberg
Metadaten

Walicki, Michał
Krakowska legenda Jana Jałmużnika — Warszawa: Auriga, 1966

DOI Page / Citation link: 
https://doi.org/10.11588/diglit.51061#0009
Overview
loading ...
Facsimile
0.5
1 cm
facsimile
Scroll
OCR fulltext
Uroczysty, utrzymany w spokojnych, acz nieco ociężałych for-
mach Poliptyk św. Jana Jałmużnika, znajdujący się dziś w zbio-
rach Muzeum Narodowego w Krakowie, przez kilka stuleci świecił
jak olbrzymi, rozpostarty na ścianie egzotyczny motyl w przyćmio-
nym wnętrzu krakowskiego klasztoru Augustianów przy kościele św.
Katarzyny. Bluszcz legendy wcześnie już spowinął to niepospolite
dzieło sztuki, zaciemniając, jeśli nie wręcz zniekształcając, jego dzie-
je. Zamieszania narobił już anonimowy autor dzieła pt. »Przewodnik,
abo kościołów krakowskich i rzeczy w nich widzenia godnych krót-
kie opisanie«, wydanego w 1603 r., pisząc, iż: „Trzecią ku zacho-
dowi słońca kaplicą w tym ambicie zowią św. Jana Jałmużnika,
którego też tam obraz dziwnie ozdobny, przywieziony z Konstan-
tynopola przez Mikołaja Lanckorońskiego z Brzezia, pospołu z relik-
wiami; ... wszytkie te relikwie w ołtarzu zawarte, pospołu kości
i sztuczka dalmatyki św. Wojciecha, także Mikołaj Lanckoroński
z klasztoru trzemeszeńskiego przywiózł, jak świadczy dawna tablica
przy tej kaplicy zawieszona.” Zasłużony historiograf XVII wieku
P. H. Pruszcz w swych »Klejnotach stołecznego miasta Krakowa«,
z 1647 r., wcale - autorytatywnie poparł wersję mówiącą o obcym
pochodzeniu Ołtarza i roli Mikołaja Lanckorońskiego.
Teza o sprowadzeniu Ołtarza z zagranicy przyjęła się w węgierskiej
literaturze fachowej. Jej rzecznikiem był I. Genthon, który fałszywie
zrozumiał wywody F. Kopery, mówiące o możliwości wpływów
węgierskich na Ołtarz, i wręcz przypisał go artyście węgierskiemu.
Uczeni polscy zgodnie na ogół opowiadali się za powstaniem dzieła

5
 
Annotationen