Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 2.1983

Seite: 163
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1983/0201
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
WALTER BENJAMIN I ABY WARBURG

163

że mogą być reprezentowane przez niewiele znaków pamięciowych. Od-
różnia to Warburga od Junga, u którego można zaobserwować podobną
ontologizację instancji mnemicznej, którą jest tu id. U Junga przedsta-
wia się to jednak tak, że id staje się zrozumiałe jako funkcja swej treści,
tzw. archetypu: „Związek z matką choćby, nie jest według Junga związ-
kiem z indywidualną matką, ale z ogólnym obrazem matki. Jest związ-
kiem z Geą lub Kybele, z jakąś archaiczną istotą, która w równym stop-
niu ma leżeć u podstaw Astarte, Isis, Marii” 49.
Zbieżności między Jungiem i Warburgiem należy ocenić jako po-
wierzchowne: zapewne nimfa odpowiadałaby jungowskim archetypom
„dobrej wróżki” lub „służącej”, ale tym, ico filnlteresuje Wiairburga, nile jest
bynajmniej stałość symbolu — każda nimfa oznacza dla niego realizację
problemu, którego specyfika formy odsyła ostatecznie do społeczno-his-
torycznego stanu rzeczy. Natomiast nastawienie Warburga da się po-
wiązać bardzo dobrze z dziełem socjologa francuskiego, ucznia Durkhei-
ma i Bergsona, Maurice Halbwachsa (zm. w 1945 r. w Buchenwaldzie)50.
Halbwachs w Les cadres sociaux de la mémoire (1925) domagał slię
pamięci dla socjologii — wbrew jej mechanistycznym interpretatorom,
a także wbrew swemu nauczycielowi Bergsonowi. Występuje także —
nie wymieniając go — przeciw indywidualizmowi Prousta. Pamięć zbio-
rową przedstawia Halbwachs jako funkcję społeczeństwa, obejmującą
więcej niż sumę pamięci poszczególnych. Owo „więcej” nie wynika
z ekskluzywnego nawarstwienia faits sociaux we wspomnieniu zbiorowo-
ści; jest ono opisanym przez Halbwachsa rodzajem i sposobem, w jaki
treści pamięci są organizowane, ponownie ożywiane i tłumione przez ra-
my społeczne, co przyjęcie takiej instancji pozwala ukazać jako koniecz-
ne i sensowne. Nie zwracając się bezpośrednio przeciwko Proustowi wy-
jaśnia Halbwachs także następstwo wspomnień, które dotąd — nie tylko
u Prousta — uważano za zdarzenia prywatne, jako sterowane społecz-
nie. Bierze przy tym pod uwagę czynnik czasu, który dopiero dziś znów
znalazł wystarczające uznanie: mamy na myśli przede wszystkim teorie

49 E. Bloch, Das Prinzip Hoffnung, Frankfurt a.M. 1959, t. 1, s. 69. Zdumiewa,
gdy się wildzi, jalk jednoznacznie prefaszyisltowisika teoria, taka jaik .historia siztuki
i literatury Junga, bywa niekiedy zalecana, jako ożywcze źródło, por. np. J. Bia-
łostocki, Die „Rahmenthemen” und die archetypischen Bilder. W: Stil und
Ikonographie. Dresden 1966, s: Ml run. lufo N. Fr eye, Analyze der Literatur-
kritik. Stuttgart 1964. Goimbrich stwierdza foee komentarza bliskość nauki Junga
i Warburga.
50 M. Halbwachs, Das Gedächtnis. Berlin—Neuwied 1966; tenże, Das kol-
lektive Gedächtnis. Stuttgart 1967. Na temat Halbwachsa i szkoły Durkheima por.
wistępy do Obu książek oraz przegląd w: F. Jonas, Geschichte der Soziologie. T. 3,
Reinbek 1969, s. 29 nn, zwł. s. 64, 70.

u*
loading ...