Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 111
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0145
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
AUTONOMIA, SYMBOL, UTOPIA

111

rozpatrywać każdą rzecz samą w sobie jako dwoistość — mnogość, zbiór i »vice
versa«, każdy element zbioru jako część całości” 2.
Świat jest zatem różnorodny. Jednak ową różnorodność można spro-
wadzić do wartości opozycyjnych. One stanowią podstawę bytu, zasadę
jego organizacji. Byt jest dwoisty i jednocześnie jest jednością; odwraca-
jąc — właśnie dlatego jest jednolity, że jest dwToisty. W systemie Mon-
driana zatem „jedność” i „dualizm” zostają uzgodnione. Tę „jedność
przeciwieństw” holenderski artysta określa mianem harmonii.
Byt definiowany w kategoriach harmonii charakteryzował się mate-
matyczną strukturą, przez co należy rozumieć, że stosunki między posz-
czególnymi częściami całości można określić przy pomocy wartości mate-
matycznych. Owo swoiste nałożenie mistyki na matematycznie wyrażony
porządek świata Mondrian — jak wiadomo — zaczerpnął z teozoficznej
doktryny Schoenemaekersa, którą Hans L. C. Jaffe nazywa „mistycy-
zmem pozytywnym” 3.
Oczywiście pojęcia „całości” i „złożoności”, jedności” i „dwoistości”
nie wyczerpują arsenału stosowanych przez Mondriana opozycji. Inne
to „wnętrze” i „zewnętrze” oraz „uniwersalny” i „indywidualny”. Przy
czym „zewnętrzność” i „indywidualizm” są — zdaniem twórcy — jedy-
nie otoczką „Istoty”, jej powierzchniową powłoką. Struktura bytu tu na
powierzchni jest zaciemniona, dopiero „wewnątrz” znajduje się w sta-
nie czystym, tam dopiero ukazuje swe „uniwersalne” oblicze. Nie jest
jednak tak, że owe „powierzchniowe” stany są niepotrzebne. Mondrian,
zdawał sobie sprawę z dialektyki, jaka zachodzi między tym, co „we-
wnętrzne” a tym, co „zewnętrzne”, tym, co „uniwersalne”, a tym, co „in-
dywidualne”. Usytuowana „wewnątrz” istota wszechświata jest abstrak-
cyjna, lecz można do niej dotrzeć tylko poprzez formy „zewnętrzne”,
przedmiotowe. Zatem rzeczywistość zmysłowo doświadczalna jest ele-
mentem koniecznym „Istnienia”, choć mało ważnym. Natura, które to ■
określenie zastępuje artyście pojęcie „zewnętrznego” i „indywidualne-
go”, nie powinna być celem kontemplacji — „nie powinniśmy się na.
nią oglądać, powinniśmy raczej patrzeć poprzez nią, powinniśmy wi-
dzieć głębiej; nasza wizja powinna być abstrakcyjna, uniwersalna”4. Na-
tura jest zewnętrzną formą Kosmosu z jednej strony, z drugiej zaś prze-
źroczem, przez które należy do owego abstrakcyjnego absolutu docierać.

2 P. Mondrian, Rzeczywistość naturalna i rzeczywistość abstrakcyjna, [w-:]
Artyści o sztuce. Od van Gogha do Picassa, oprać. E. Grabska i H. Morawska,
Warszawa 1969, s. 374. >
3 H. L. C. Jaffe, Mondrian, Paris 1970, s. 37. Por. także: tenże, De Stijl,
London 1970, s. 9-34 (wstęp do wyboru pism De StijTu).
4 P. Mondrian, Rzeczywistość.... op. cit., s. 378.
loading ...