Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 198
DOI issue: DOI article: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0234
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
198

RECENZJE I OMÓWIENIA

tów tej reformy, pod wpływem nowych prądów w malarstwie i rzeźbie początków
XIX w., występował właśnie przeciw sztuce przedstawieniowej. U Komisarżew-
skiego, Meyreholda, Tairowa czy Wachtangowa — z jego spektaklem Turandot
Gozziego z 1922 r. — reforma teatru szła w parze m. in. z zainteresowaniem com-
medią dell’arte (badania nad nią prowadził K. Miklaszewski)17. Sięgano zatem
do źródeł teatru, usiłując zrzucić równocześnie ciążącą na teatrze fałszywą teatral-
ność i teatralizaeję d rebours malarstwa akademickiego, którego efekty i możliwoś-
ci tak powszechnie wykorzystywano na scenach poprzedniego stulecia. Czyż w te-
atrze nie walczono z tym, co w sztukach plastycznych? Z pompierstwem? Z wtór-
nością pomysłów i banalnością charakteru inscenizacji, z którymi do dziś dnia mo-
żemy się zetknąć w tradycyjnych spektaklach operowych? Dziś ucieka się już od
pejoratywnego znaczenia terminu „sztuka pompierów”. Czym innym do niedawna
jeszcze wydawały się wielkie i wizjonerskie freski Davida W. Griffitha, jego Ju-
dyta z Betulii (1914), Narodziny narodu (1&15) czy Nietolerancja (1911)6). Wielkie pa-
noramy, na realizację których pozwoliły nowe środki techniczne, jakimi dysponował
film. Kino bowiem umożliwiło realizację tego wszystkiego, czego nie sposób było
osiągnąć ani w malar'stwie, ani w teatrze. Film ożywił statyczną wizję przeszłości
wielkich płócien historycznych i batalistycznych, nadał niespotykany rozmach spek-
taklowi teatralnemu, tworząc nowe jakości wizualne i estetyczne, podnosząc do no-
wej rangi to, co wydawało się już przebrzmiałe.

Justyna Guze

SZKARŁATNY SZLAFROK FRYDERYKA LEMAITRE’A CZYLI ROZWAŻANIA
O TEATRALNOŚCI ROMANTYCZNEJ

1. Fenomen teatralności traktowany jako differentia specifica sztuki teatru
na ogół sytuuje się w opozycji tak wobec życia, jak swoistości innych sztuk.
Formuła określająca przybiera tu różną postać, w zależności od przywołanego
kontekstu. Teatralność może się — przykładowo — okazać odpowiednikiem li-
terackości, kategorii wprowadzonej przez rosyjską szkołę formalną dla określenia
swoistych cech literatury, więc właściwą teatrowi „gęstością znaków” * i. W opozycji
do naturalności może zostać potraktowana jako kwintesencja sztuczności, w funkcji
tejże naturalności występująca 2. Z kolei zderzona z malarskością pojawia się jako
czynność reżyserowania, nie komponowania obrazu, jako działanie teatralizujące
malarską rzeczywistość3. Teatralność jest zatem odnajdywana przede wszystkim
w formie ekspresji, w sposobie organizacji wypowiedzi. Dzięki temu wszakże pozo-
staje zjawiskiem zmiennym, poddanym przemożnym wpływom ideologii i estetyk,
którego dokładniejsze określenie staje się praktycznie niemożliwe4. W najlepszym
przypadku można ją potraktować za badaczem fracuskim jako „specyficzną i he-

17 A. N i c o 11, W świecie Arlekina, tłum. A. Dębnicki, Warszawa 1967, s. 169.
1 Cyt. za I. Sławińska, Współczesna refleksja o teatrze. Ku antrotropologii teatru,
Kraków 1979, s. 222; także zob. P. P a v i s, Dictionnaire du thóatre. Termes et concepts de
Vanalyse theätrale, Paris 1980, s. 409.
2 Ibidem, s. 410.
* M. Poprzęcka, Akademizm, Warszawa 1977, s. 187.
4 P. Pavis, on. cit.
loading ...