Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 160
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0194
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
160

O. BÄTSCHMANN

Schleiermachera, tę mianowicie, że „błąd wychodzi na jaw sam przez się
i że rozumienia trzeba pragnąć i poszukiwać w stosunku do każdego
punktu” 6. Okoliczność jednak, że ów błąd wyszedł na jaw, nie jest, wedle
Panofsky’ego, prostym skutkiem historycznego dystansu, który dzieli
widza od dzieła, lecz konsekwencją niedostatecznej świadomości postrze-
gającego, że dzieło należy do przeszłości lub obcego obszaru kulturowe-
go 7. Zatem owo pożądane i poszukiwane rozumienie polega, jeśli chodzi
o ten pierwszy punkt, najpierw na uświadomieniu historycznego dystan-
su i na próbie jego przezwyciężenia przez przyjęcie punktu widzenia,
który odpowiada historycznej fazie dzieła 8. Znana jest, przeprowadzo-
na przez Gadamera, krytyka „naiwnego” założenia historyzmu, które za-
miast tworzyć z dystansu czasowego produktywną możliwość rozumienia,
zaleca przeniknięcie w ducha czasu i myślenie jego pojęciami i wyobra-
żeniami. Krytyka ta wymaga rewizji9: bowiem argument Gadamera, że
sam odstęp czasowy jest wypełniony ciągłością dziedzictwa i tradycji, nie
podważa założenia historyzmu, a jedynie przeciwstawia zachowanie cią-
głości — doświadczeniu zerwania tradycji. Ilustracją doświadczenia tego
typu są przypadki niezrozumienia nowszych dzieł sztuki. Z błędem Lu-
kiana zestawia Panofsky nowoczesny przypadek niezrozumienia „Man-
dryła” Franza Marca 10. Według Panofsky’ego niezrozumiałość tego dzie-

6 F. D. Schleiermacher, Hermeneutik, wyd. H. Kimmerle, Heidelberg
1959 (Abhandlungen der Heidelberger Akademie der Wissenschaften, Phil.-Hist.
Klasse, Jg 1959), s. 86; F.D.E. Schleiermacher, Hermeneutik und Kritik. Mit
einem Anhang sprachphilosophischer Texte Schleiermachers, wyd. M. Frank, Frank-
furt am M. 1977, s. 92. Pfaktyka mniej rygorystyczna wychodzi z założenia, „że ro-
zumienie wychodzi na jaw samo przez się”.
7 To właśnie świadomość historycznego i kulturalnego ecart odróżnia według
Panofsky’ego historyka od naiwnego obserwatora, por. E. Panofsky, The Histo-
ry of Art as a Humanistic Discipline (1940), w: tenże, Meaning in the Visual Arts,
Harmondsworth 1970, s. 40. Por. na ten temat B. Teyssedre, Iconologie. Refle-
xions sur un concept d’Erwin Panofsky, Revue Philosophique de la France et de
l’Etranger, 154, 1964, s'. 326 in.
8 E. Panofsky, Inhaltsdeutung op. cit., s. 85 i s. 88, tutaj trafny opis zo-
staje uzależniony od „wrośnięcia w historyczną sytuację” dzieła.
9 H. G. G a d a m e r, Wahrheit und Methode op. cit., s. 281. Krytycznie P.
R i c o e u r, La täche de l’hermeneutique, i tenże, La fonction hermeneutique de
la distanciation, oba teksty w: Exegesis. Problemes de methode et exercices de lec-
ture, wyd. F. Bovon, G. Rouiller, Neuchätel—Paris 1975, s. 179 -200 i s. 201-215.
10 E. Panofsky, Inhaltsdeutung '(por. p. 5), s. 87 i n.: „Stoimy tu jakby w
obliczu odwrócenia przypadku »Lukiana«, do którego teraz pozwalamy sobie wró-
cić; hamburczycy z 1919 r. nie byli w stanie zidentyfikować przedmiotu wymalowa-
nego przez Franza Marca, gdyż nie zetknęli się dotąd z zasadami przedstawiania
obowiązującymi w ekspresjonizmie; Lukian nie był w stanie pojąć przyjętego przez
Zeuksisa następstwa postaci, gdyż nie znał już wczesnogreckich zasad przedsta-
wiania”.
loading ...