Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 191
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0227
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
RECENZJE I OMÓWIENIA

191

niespoiste, ale całkowicie zrozumiałe w kategoriach funkcji, które możemy okre-
ślić” 5.
Niezależnie od nazwy, jaką nadamy tej czynności należy ona do podstawowych
procesów poznawczych.
Dlaczego właśnie pojęcia teatralne, sztuka teatralna w ogóle może stać się
dogodną płaszczyzną oswojenia zjawisk i dzieł sztuk plastycznych. Sądzę, że wy-
nika to ze szczególnego charakteru teatru jako tej spośród sztuk, która w najwyż-
szym stopniu utrwala, petryfikuje i w końcu stereotypizuje swoje konwencje6,
a jednocześnie, być może przez to właśnie je obnaża.
„Żadna forma artystyczna nie zachowuje tylu niezmienionych konwencji przez
tak długi czas jak teatr — zauważa A. Hauser — ponieważ żadna nie posiada tak.
silnej wewnętrznej skłonności do konwencjonalizacji. Każda dziedzina sztuki posłu-
guje się pewnymi sztuczkami, które wywodzą się z jej materialnych uwarunko-
wań. Ale w teatrze są one liczniejsze niż gdzie indziej. Owe sztuczki odpowiadają,
mniej lub bardziej temu, co zazwyczaj rozumie się przez konwencje, ale wcale
nie są one po prostu wyrazem uwarunkowań technicznych i niedogodności sceny
z naturalistycznego punktu widzenia. W teatrze linia wyznaczająca obszar, w gra-
nicach którego odstępuje się od wierności wobec natury i pozwala się na od-
chylenia od naszego potocznego doświadczenia lub, innymi słowy, linia pomiędzy
tym, co jest do przyjęcia, a tym, co rozwiewa iluzję, zarysowuje się mniej ostro
ii jasno niż zazwyczaj w sztuce. (...) Dramat z natury swej istnieje w sposób ideal-
ny, ale scena operuje w pewnym zakresie przedmiotami z naszego najbardziej co-
dziennego doświadczenia, żywymi aktorami, rzeczywistymi rekwizytami, rzeczy-
wistą przestrzenią i czasem. Być może, owe fikcje, odróżniające wydarzenia na
scenie od świata widza, są tak liczne i arbitralne właśnie dlatego, iż rzeczywistość
sceny jest tak jawnie dotykalna i konkretna” 7.
Uwagi Hausera trafnie określają miejsce teatru jako sztuki sytuującej się
w „bezpośrednim sąsiedztwie życia” i odwołującej się do zasobów potocznego doś-
wiadczenia widza. Nawet nie obeznany z regułami spektaklu odbiorca może wy-
jaśnić go sobie w drodze jednostkowego i niepowtarzalnego przeżycia8. Stąd też
pewne konwencje czy stereotypy teatralne nabierają szczególnej „mocy oswajają-
cej”, stają się „dobrem powszechnym” naszej kultury i jako takie mogą służyć
wyjaśnianiu czy motywowaniu zjawisk w obrębie terminologii historii sztuki trud-
nych do nazwania. „Najbardziej uderzającym odchyleniem teatru od rzeczywistości:
— pisze Hauser — jest charakter sceny, która przypomina podium, oraz fakt, że
akcja toczy się w ramie proscenium. Jeszcze inną właściwością całkowicie dowolną-,
i sztuczną jest doniosłość i ostentacja teatralnego głosu i gestu, ich świadomy sie-
bie charakter i przesada” 9.
Zespół konwencji teatralnych może stać się dogodnym kontekstem pozwala-
jącym oswoić, odzyskać czy umotywować zjawiska w sztuce tak, jak w innym
sensie i w odniesieniu do innej epoki historycznej „oswoił” je kontekst malarsko-
ści powołany przez H. Wölfflina.
Wojciech Lipowicz

5 Ibidem, s. 156. ..
s Nie jest to już w istocie zbiór historycznie rozumianych konwencji, ale pozahistorycz-
nych stereotypów wizualności. , , . „ „
7 a. Hauser, The Philosophy of Art History, London 1959, [przekład polski D. Danek.
i J. Kamionkowa; Filozofia historii sztuki. Warszawa 1970, s. 368 - 369].
8 Por R K. Przybylski, O teatralności malarstwa, Sztuka, 1975, nr 2, s. 21 - 22.
« A. Hauser, op. cit., s. 369 - 371.
loading ...