Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 205
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0241
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
RECENZJE I OMÓWIENIA

205

ma” ludzi i przedmiotów, złudne w swej pozornej obecności odbicie świata zachowu-
jące wszystkie „cechy psychiczne, emocjonalne obrazu, ale obrazu uzewnętrznionego
i magicznego” — zauważa Edgar Morin 44 w swej analizie obrazu i widma, rysujących
się w roli funkcjonalnych odpowiedników dramatu i teatru. Romantyczna idea
korespondencji nie tylko sztuk, także dwóch rzeczywistości, naturalnej i sztucz-
nej wyznaczała teatrowi rolę punktu optycznego. Wszak „wszystko, co istnieje
w świeoie, w historii, w życiu, w człowieku, wszystko powinno i może się w nim
odbijać (. ..)”45. W „punkcie” tym światy ulegały zwielokrotnieniu: rzeczywistość
fizyczna przerastała w metafizyczną, mit posiadał odpowiednik w planie teatralnej
konstrukcji obrazu. Tematy pejzażowe, historyczne, fantastyczne zyskiwały na sce-
nie swój obrazowy stereotyp przekształcając się w inscenizacyjny komunał.
Teatrowi, pisze Jurij Lotman, przypadała tu rola mechanizmu kodującego, po-
średniczącego między malarstwem a rzeczywistością46. Rytualizował on ówczesny
kanon naturalności i codzienności oraz przekazywał, już w postaci zrytualizowanej,
malarstwu. Ten nowy rytuał, teatralny, nie tracił jednak związku ze swym macie-
rzystym kontekstem47, wprost przeciwnie. Wymagał ciągłej konfrontacji z migotli-
wym, zmieniającym się światem teatru, pełniącym dla niego funkcję praktycznego
układu odniesienia, uzasadniającego poniekąd dokonywanie „wtórnej ikonizacji” i
życia i obrazu. Ujawniona zostawała w ten sposób znakowo-umowna natura obu
sfer, sztuki i życia 4S.
Zdaniem Lotmana teatr pozostawał dla obu funkcjonalnym zwierciadłem. Na-
rzucił im swój „język”, sposób kreowania świata oparty o zasadę podwojenia zna-
ku i znaczenia49, podwojenia niezbędnego, by zaistnieć w przestrzeni teatru. Wpro-
wadził w życie i na płótno artystyczne moment gry między dwiema przestrzeniami:
życiową i teatralną, między dwoma językami, malarskim i scenicznym50. Dzięki te-
mu i życie i dzieło plastyczne zyskiwało swoistą nadwyrazistość, a dominujący ży-
wioł teatralności unieważniał czysto malarskie walory obrazu, odbierał znaczenie
niesteatralizowanemu bytowaniu. W ten sposób teatr obnażał znakową naturę ży-
cia i sztuki, zmuszał poniekąd i artystę, i człowieka do uświadomienia sobie możli-
wości i ograniczeń użytkowanych konwencji.
Właśnie akt podwojenia uznany przez Lotmana przenikliwie za istotę teatralne-
go przeistoczenia nadawał obrazowi, gestowi życiowemu dodatkowy walor znaczenio-
wy. Jednak i teatr „przeglądający się” wówczas w zwierciadle sztuk plastycznych
i życia uświadamiał sobie własną odrębność i niezależność, własną sztuczność, włas-
ne prawa. Czynił istotny krok w stronę autonomii. Zgodnie z prawami sceny wło-
skiej przeistoczenie następowało tu w całościowo traktowanym obrazie scenicznym,
dążącym w tej epoce do możliwie ścisłego połączenia przestrzeni scenograficznej
i przestrzeni gry, zamkniętych odtąd, oddzielonych od widowni. „Połączenie żywego
aktora i perspektywicznego obrazu w ciemnym teatrze stwarzało na scenie hipno-

44 E. Morin, Kino i wyobraźnia, przeł. K. Eberhardt, przedm. opatrzył M. Czerwiński,
Warszawa 1975 s. 39 - 40. Zgodnie z rozróżnieniami Morina (jakże zresztą mieszczącymi się
w tradycji platońskiej, zob. Sofista, przekł., W. Witwicki, Warszawa 1956, s. 100) dramat
jako obraz myślowy stwarzałby dla rzeczy szansę nieobecności, mimo swej obecności; od-
wrotnie teatr: umożliwia on właśnie obecność rzeczy mimo swej nieobecności.
45 Ibidem, s. 49.
48 J. Ł o t m a n, Teatralnyj jazyk i zivopiś (K probleme ikonićesfcoj retoriki), w: Te-
atralnoje prostranstvo, Materiały naućnoj konferenci (1978), Moskva 1979, s. 247.
47 Ibidem, s. 250.
48 Ibidem, s. 239 - 40.
4S Ibidem, s. 249.
10 Ibidem, s. 242 - 244.
loading ...