Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 4.1990

Page: 39
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1990/0053
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
S. I. WITKIEWICZ WOBEC FOTOGRAFU

39

przynależności do wyodrębnionej kategorii. W rezultacie fotografia znalazła się w to-
warzystwie — z punktu widzenia Witkacego — niepochlebnym; wraz z jazzem,
„kinematografem”, radiem i dancingiem stała się przejawem degeneracji kultury
i zaniku prawdziwych wartości estetycznych. Witkacy z pełną pogardy stanowczością
przeprowadzał podział na Sztukę Czystą i pozostałą „produkcję artystyczną”, którą
uważał za „nieistotną”. Linią graniczną przeciął nie tyllco swą własną twórczość,
ale również cały obszar znanej mu sztuki światowej. Kryteria, jakie przy tym stoso-
wał, były werbalnie wyraźnie określone i zdawać by się mogło, że są filozoficznie
i estetycznie uchwytne. Jednakże zasadniczy punkt jego koncepcji — reguła wyzna-
czania wartości artystycznej dzieła poprzez rodzaj indywidualnej empatii nazywanej
przez Witkacego „przeżywaniem Tajemnicy Istnienia”, które to przeżycie miało być
wywołane za pomocą odpowiedniej konstrukcji dzieła jako całości — wywodzi się
z czysto subiektywnego odczucia odbiorcy i tym samym odbiera teorii wartość
uniwersalną. Z tej przyczyny pojawia się w działalności Witkacego pęknięcie: nie
zawsze praktyka artystyczna odpowiada założeniom teoretycznym, które niejako
ją wyprzedzają (jak to miało miejsce z utworami scenicznymi) lub istnieją poza nią
czy nawet wbrew niej (jak w przypadku fotografii i powieści, które tworzył, ale
jednocześnie uznawał za „nieistotną” produkcję). Dzieje się tak dlatego, że w teorii
Witkacy konsekwentnie trzymał się dokonanego podziału, z uporem preferując te
działania artystyczne, które zyskały aprobatę w przeszłości i odrzucając te, które
dopiero torowały sobie drogę; choć na gruncie prywatnym często te ostatnie po-
dejmował. Nie mógł ich akceptować jako myśliciel, gdyż były niezgodne z jego wizją
ciągłego dążenia do doskonałości, ale był zmuszony uznać ich obecność w zmieniają-
cej się kulturze i to doprowadziło do powstania katastroficznej koncepcji „końca”
filozofii, sztuki, religii i innych „wyższych wartości”. „Upadelc” kultury euro-
pejskiej Witkacy boleśnie przeżywał i winą za niemożność wyjścia z impasu, w jakim
się znałazła, obarczał te zjawiska, które już same w sobie stanowiły efekt dokonują-
cych się przemian: kino, które pozbawiło atrakcyjności teatr; fotografię, która zde-
gradowała malarstwo; kawiarnię, która oderwała ludzi od metafizyki; wreszcie jazz,
który jest jednocześnie odbiciem hałasu ułicy i przykładem ogłupienia „publiczności”
błahymi nowinkami. Pod pewnym względem również powieść została zaliczona do
tej grupy, gdyż to ona właśnie ma duży wpływ na odejście odbiorców od sztuki
„istotnej”, proponując łatwą, nie wymagającą wysiłku intełektuałnego, rozrywkę.
W powieściach i szkicach teoretycznych, w których ewokował przyszłą „szczęśli-
wość” ludzkości, Witkacy ogniskował swoje spojrzenie przede wszystkim na proble-
mie zaniku „pewnego rodzaju twórczości, mającej swe źródło w tragiczności istnie-
nia”, a więc takiej, której zagrożenie widział w przejawach rodzącej się „kułtury
masowej” 2. Nie akceptując ani przyczyn, ani dążeó tej ostatniej, będąc zwolennikiem

2 St. I. Witkiewicz, O zaniku uczuć metafizycznych w związku z rozwojem spolecznym,
w: tegoż, Pisma filozoficzne i estetyczne, t. 1, Warszawa 1974, s. 115. Na temat upadku sztuki
loading ...