Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 5.1991

Page: 7
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0009
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
JAN VAN EYCK REALISTA I NARRATOR

7

nywalną do postaci umieszczonych na pierwszym planie. Wolna od
postaci przestrzeń odsłania charakter miejsca, kamienistego, surowego,
pozbawionego życia. Za załamaniem wzniesienia rysuje się widok
Jerozolimy, nad którą dominuje potężny budynek świątyni Salomona.
Za panoramą miasta ciągnie się daleko w głąb górzysty krajobraz, zrazu
łagodny, później przechodzący w skaliste, ośnieżone szczyty, które giną
w mgłach horyzontu. Można powiedzieć, że miejsce wydarzenia rozciąga
się w sposób ciągły i jednolity między dwoma biegunami: biegunem dali,
,.krańcem" ziemi i biegunem bliskości, dającym wgląd w jej najdrobniej-
szą, geologiczną charakterystykę.
Samo wydarzenie jest barwnym, migocącym rozmaitością, pełnym
ruchu widowiskiem. Z realnością otoczenia idzie w parze prawda w
ukazaniu postaci jako jednostek, ich wyglądów, poruszeń, zachowań,
psychicznych akcji i reakcji. Spojrzenie widza oglądającego obraz
przechodzi od jednego do drugiego rodzaju widzenia: z jednej strony,
niejako z góry ogarnia całość falującego tłumu, różnicującego się w
pojedyńcze ośrodki grupowych akcji, z drugiej — zagłębia się w studium
szczegółów stroju, mimiki czy gestykulacji poszczególnych postaci.
Na trzech krzyżach, które wieńczą płaski szczyt Golgoty, wiszą
Chrystus i dwaj łotrzy. Wokół krzyża zgromadził się zwarty tłum Żydów i
rzymskich żołnierzy, pieszych i konnych, przybyłych z Jerozolimy dla
obejrzenia egzekucji. Uczestnicy wciąż napływają: korowód jeźdźców
podchodzi z lewej strony; piesi i konni prą ku górze od dołu. Obraz
ilustruje tu Ewangelię św. Mateusza, która mówi o przeklinających
Chrystusa przechodniach i szydzących zeń starszych żydowskich, arcy-
kapłanach i uczonych w Piśmie (27, 39-43)". Po lewej stronie krzyża
Longinus, żołnierz rzymski, przebija bok Chrystusa; niewidomego
Longinusa wspomaga w tej czynności współtowarzysz. Wzdłuż pionowej
belki krzyża rysuje się pika z gąbką nasyconą octem, a trzymający ją
Stefaton ginie gdzieś w tłumie. Czoło pochodu konnych, już po prawej
stronie krzyża, zajmuje setnik, który rozpoznał w Chrystusie Syna
Bożego. Ukazany został w sposób niezwykły: rozwarł ramiona, odwrócił
twarz ku niebu, jakby w momencie iluminacji, ,,comme pour accueillir la
foi qui vient de 1'atteindre"". Na linii spojrzenia setnika znajduje się ,,nie
tylko głowa Ukrzyżowanego, ale i niebo, które zaciemnia się w tym
momencie"'".
Na planie pierwszym, w oddaleniu od zgiełkliwej masy gapiów,
ukazana jest omdlewająca Maria, którą przytrzymuje św. Jan. Parze tej

Zwrócił na to uwagę Chatelet 1980, 47.
^ Ibidem, 49.
Belting/Eichberger 1983, 90.
loading ...