Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 212
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0214
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
212

STANISŁAW CZEKALSKI

w ciemnej tonacji, przy stosunkowo płynnym rozłożeniu ciemniejszych -
dominujących nad całością - i jaśniejszych - wybijających się z niej — wa-
lorów, co daje obraz mrocznego wnętrza, z którego światło wydobywa
kształty postaci i przedmiotów, fragmentarycznie tylko je akcentując.
Nad tą połową pola obrazowego niepodzielnie panują odziani w ciemne
mundury oficerowie siedzący za stołem. Prawą stronę natomiast mocna
pionowa linia znacząca krawędź ściany wyraźnie dzieli na dwie zasadni-
cze strefy skontrastowane pod względem oświetlenia: lewą jasną, w któ-
rej znajduje się młodzieniec - jego intensywnie biała koszula stanowi naj-
jaśniejszy akcent całej kompozycji, centrum światła, zdającego się
promieniować na ścianę w tle - i prawą znów ciemną, nad którą panuje
stojący w drzwiach żołnierz. Strefa ciemności wypełniająca lewą stronę
obrazu nieznacznie przekracza pionową jego oś, zaś po drugiej stronie ob-
szar mroku przekracza połowę prawego pola kompozycji; w ten sposób
powstaje opisany przez R. Arnheima „efekt tłoka” — napierające z obu
stron masy ciemności wydają się ściskać skrawek światła, wykrojony w
mroku przez jaśniejącą postać głównego bohatera. To pierwszy zasadni-
czy czynnik wywieranej na niego presji. Przesunięcie ciemnego tła z lewej
strony obrazu, niczym kotary, na prawo, zaakcentowane jest odsunięciem
granicy mroku, wyznaczonej krawędzią jasnej ściany, od lewego brzegu
pola obrazowego, o który opiera się sylwetka siedzącego oficera na pier-
wszym planie. Wzmaga to efekt ekspansji tej strony obrazu na strefę zaj-
mowaną przez głównego bohatera. Kurtyna ciemnego tła przełamuje opór
pionowej osi pola obrazowego, anektuje ją, a jednocześnie zagarnia i prze-
ciąga rękę losującego, uwięzioną w wazie, na swoją stronę.
O ile górą napiera na strefę młodzieńca ciemny pas ściany, poniżej
wdziera się w nią głębiej blok stołu, przecinając postać w partii bioder.
Nogi mężczyzny, wizualnie związane z konturem spływającej z blatu na-
rzuty, zostają tym samym obezwładnione, zaś widoczny tylko od bioder
do pasa zarys jego spodni przybiera formę analogiczną do formy wazy z
losami. Elementy wojskowej machiny przymusu wydają się w efekcie po-
chłaniać jego postać, narzucając jej swoje kształty, słowem — wcielać go
do służby. W taki też sposób widziałbym upodobnienie sylwetki losujące-
go do drewnianej miary za jego plecami, przeciwnie niż M. Bryl, który su-
gerował, iż to miara jest wizualnie podporządkowana młodzieńcowi, po-
wtarza jego postawę i gest, przydając im mocy i zdecydowania, służy -
przynajmniej pośrednio - uwydatnieniu naturalności i trwałości położe-
nia jego głowy.
Miara jawi się jednak przede wszystkim jako instrument presji wy-
wieranej na bohatera. Jej działanie pozostaje w optycznym związku z
szerokim ciemnym pasem występu ściany, silnie indukującym pionową
oś kompozycji, którą przekracza i prze dalej w kierunku młodzieńca. Za-
loading ...