Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 344
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0346
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
344

RECENZJE I OMÓWIENIA

W praktyce - przynajmniej zaproponowanej w kolejnych trzech częściach recenzo-
wanej pracy - ma ono polegać na aktywnym ponownym przeczytaniu [re-reading]
i przepracowaniu tego, co jest widzialne i uprawomocnione w przestrzeniach reprezen-
tacji, w celu wyartykułowania tego, co mimo iż zrepresjonowane, jest ciągle obecne ja-
ko jej konstytuujący inny (s. 8). Zawarte w tak sformułowanym celu interpretacji sło-
wo „represja” odsyła do teorii psychoanalitycznych będących punktem wyjścia dla
proponowanego przez autorkę spojrzenia na dzieła artystów8. Opiera się ona na za-
czerpniętych z ich (głównie feministycznych „uczennic” Lacana) teorii koncepcjach
płciowej tożsamości. Istotne dla Pollock jest przede wszystkim to, że tożsamość należy
postrzegać jako niestabilną, jako nieustannie stającą się. Po drugie zaś to, że w kultu-
rze fallocentrycznej owa płynność tożsamości (głównie jej wymiaru płciowego) jest re-
dukowana do obowiązującej Różnicy: Mężczyzna-Kobieta. Pollock za Kristevą uważa,
że kluczem do zrozumienia tych dwóch zagadnień jest mechanizm wyparcia kobiece-
go {the feminie) czy Matczynego (Materna!). To temu stłumionemu Matczynemu przy-
pisuje się kluczową rolę w konstruowaniu podmiotu fallicznego i kultury fallocentrycz-
nej, ale i postrzega się w nim (wypartym, ale bynajmniej nie zlikwidowanym
elemencie) potencjał transgresyjny.
Dla Pollock najbardziej interesującym jest to, w jaki sposób można śledzić w pra-
cach artystów/artystek znaczenie Matczynego (kobiecego) dla stawania się tożsamości
podmiotu (pisze o becoming in the feminine, s. 32). Badaczka ta proponuje analizy,
które skupiają się na odczytywaniu inskrypcji kobiecości czy też Matczynego, zarówno
w odniesieniu do prac stworzonych przez kobiety, jak i przez mężczyzn9. Śledzenie ko-
lejnych dokonywanych interpretacji, pokazuje że za owym stawianym wszystkim pra-
com jednym pytaniem (o Matczyne) nie kryje się jedna metoda interpretacji. Zresztą
wydaje się, że Pollock na jej stworzeniu nie zależy. Najczęściej kiedy podejmuje wysi-
łek skonkretyzowania, na czym miałyby polegać interpretacje skupiające się na inte-
resującym ją problemie, pojawiają się sformułowania w formie zaprzeczenia. Sprzeci-
wia się między innymi odczytywaniu w pracach uniwersalnej kobiecości czy męskości
(s. 32) i traktowaniu ich jako obszaru, na którym uzewnętrzniają się przeżycia arty-
sty (s. 90, 123). Pollock przede wszystkim chce swoimi interpretacjami przeciwstawić
się mitom panującym w historii sztuki, nie oszczędzając przy tym feministycznych
autorek. Tym ostatnim zarzuca, że burząc dawne mity, tworzą nowe dotyczące kobiet
w kulturze: nieobecnej tworzącej i nadreprezentowanej stworzonej (s. 138).
Nieomal same zaprzeczenia mogłyby sugerować, że Pollock przede wszystkim po-
kazuje, jak nie powinno wyglądać pisanie historii sztuki. Rzeczywiście do pewnego
stopnia jest tak, przynajmniej w teoretycznych partiach pracy, że „różnicowanie”
oznacza burzenie Kanonu, ale i innych elementów dyskursu historii sztuki. Jednak
Pollock proponuje też swoje interpretacje (stanowiące znaczną część książki), na pod-
stawie których można próbować szukać pozytywnej odpowiedzi na pytanie: jak pisać
feministyczną historię sztuki. Nie jest to jednak proste. Z pewnością za wspólny rys
8 W pracy przywoływani są przede wszystkim Zygmunt Freud i Julia Kristeva — ciekawe, że
niewiele uwagi poświęca w pewien sposób pośredniczącemu między nimi dwoma Jacąuesowi La-
canowi.
9 Nie chodzi tu oczywiście o rzeczywiste postacie matek artystów (choć one się pojawiają),
tak jak w Lacanowskim Imieniu Ojca nie chodzi o rzeczywistego ojca. Nie chodzi też o uniwer-
salnie pojętą kobiecość.
loading ...