Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 16
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0018
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
16

STANISŁAW CZEKALSKI

broży z bykiem św. Łukasza i św. Grzegorz z aniołem św. Mateusza. Ze
względu na atrybut lwa, identyfikujący także św. Marka, to właśnie po-
stać św. Hieronima stanowiła niejako naturalny łącznik między grupą
Ojców Kościoła i grupą ewangelistów. Drzeworyt Diirera dostarczył
Kulmbachowi gotowego schematu przedstawienia mędrca w pracowni
siedzącego nad księgami, któremu towarzyszy żywa istota symbolizująca
osobę świętego. Św. Hieronim Kulmbacha stanowi bezpośrednią transpo-
zycję Durerowskiego ujęcia tej samej postaci, natomiast wizerunki pozo-
stałych Ojców powstały w wyniku dalszych przekształceń wyjściowego
wzorca, dokonanych zapewne w oparciu o inne jeszcze źródła ikonogra-
ficzne. Hans Siiss zachował przy tym istotną treść dzieła swego mistrza;
tak jak Diirer ukazywał tożsamość sensu kolejnych przekładów Biblii,
tak on, symbolicznie identyfikując ze sobą postaci Ojców Kościoła i ewan-
gelistów, zobrazował ciągłość tradycji biblijnej i patrystycznej, ufundowa-
ną w jedności duchowego przekazu pism świętych autorów.
Adaptacja drzeworytu Diirera dla potrzeb nowego programu szła w
kierunku ściślejszego sytuacyjnego związania postaci z miejscem pracy
przy biurku, a zarazem rozluźnienia jej relacji z towarzyszącym zwierzę-
ciem, tak by zyskała ona charakter umowny, symboliczny, asocjacyjny.
Kulmbach sprowadził zatem biurko z drugiego planu na pierwszy, przy-
sunął je do Hieronima na tyle, by święty mógł na nim pisać, nie na tyle
jednak, by wskutek tego zniknął pierwotny efekt usadowienia postaci bo-
kiem do pulpitu. W sylwetce piszącego bez większych zmian pozostała
charakterystyczna linia pochylonych pleców i sztywno jej podporząd-
kowany kąt ustawienia głowy. Podobnie jak u Diirera, ten silny skos
znajduje przeciwwagę w antytetycznej względem niego linii wychudłego
grzbietu i długiej szyi lwa; pomimo iż zwierzę zostało nieznacznie po-
mniejszone i odsunięte od Hieronima, by zrobić miejsce dla biurka wpro-
wadzonego kantem między obie figury, nadal współtworzą one symetrycz-
ny zarys trójkąta, którego wierzchołek wyznacza głowa świętego. Chcąc
w przekonujący sposób umieścić Hieronima za biurkiem, przy pracy, ar-
tysta musiał zupełnie na nowo opracować układ jego nóg, który na drze-
worycie Diirera ginął pod rozłożystym płaszczem. Pomysł cofnięcia pra-
wej nogi poniżej kolana tak, by jej kontur biegł mniej więcej równolegle
do linii pleców i skośnej krawędzi pulpitu, zmierzając ku lewemu dolne-
mu narożnikowi kompozycyjnego trójkąta, mogła nasunąć Kulmbachowi
spadająca w tym kierunku kaskada fałd wypływająca spod łokcia św.
Hieronima na Durerowskim pierwowzorze. Większy problem miał arty-
sta z ustawieniem nogi lewej, jak sądzić można po niejednoznacznym roz-
wiązaniu relacji między nią a boczną ścianką biurka.
Porównajmy teraz rysunek Kulmbacha z dziełem Stwosza. Zasadniczo
analogiczny jest lewy kontur postaci, siedzącej na wzorzystej poduszce z
loading ...