Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 331
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0333
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
PRZEKŁADY

T. J. Clark

BÓG NIE ZOSTAŁ STRĄCONY*

Władze usiłują stworzyć sztukę rewolucyjną odgórnie. Państwo
zawsze miało swojego Davida, który maluje na żądanie dzisiaj
Przysięgę Horacjuszy, a jutro Koronację Napoleona. Lecz my w
tym momencie żadnego Davida nie mamy.
El Lissitzky, Moskwa, 1925* 1
Malewicz, który jak wszyscy inni artyści bolszewiccy starał się
wyrazić wielkość Lenina tworząc model jego pomnika, z dumą za-
prezentował wielki cokół złożony z narzędzi i maszyn rolniczych
i przemysłowych. Na wierzchołku słupa znajdowała się „figura”
Lenina — prosty sześcian bez żadnych insygniów. „Ale gdzie jest
Lenin?”, zapytano artystę. Ten z obrażoną miną wskazał na sze-
ścian. Każdy by to dostrzegł, gdyby tylko miał duszę - dodał. Ale
komisja bez wahania odrzuciła dzieło. Musi być prawdziwa figu-
ra Lenina, argumentowali sędziowie, jeśli pomnik ma przema-
wiać do prostego chłopa.
„Art News”, 5 kwietnia 19242

Zacznę znowu od starej fotografii (ii. 1) i zachęcam czytelnika, by
przede wszystkim porównał ją ze zdjęciem zrobionym w Sourges [chodzi
o zdjęcie wykonane latem 1912 r. przez Picassa, które Clark omawia na
początku poprzedniego, IV rozdziału książki. Pod koniec swego pobytu
*T. J. Clark, God Is Not Cast Down, (w:) idem, Farewell to an an Idea. Episodes from
a History ofModernism, Yale University Press, New Haven and London 1999, s. 225-297.
1 List El Lissitzkiego do Sophie Kiippers, 1 sierpnia 1925, wg: S. Lissitzky-
-Kiippers, El Lissitzky, Life, Letters,Texts, London 1968, s. 65. Zamiast sto razy powtarzać
w kolejnych przypisach formułkę „tłumaczenie zmienione” powiem tutaj, że w większości
przypadków w tym rozdziale, szczególnie jeśli chodzi o wypowiedzi Malewicza, dokonałem
zmian w dostępnej, standardowej wersji angielskiej. Głównie chodziło mi o to, by znaczenia
niewątpliwe wydobyć jaśniej, albo w formie mniej niezgrabnej. W przypadku Malewicza,
gdzie znaczenie rzadko kiedy nie budzi wątpliwości, a niezgrabność wyrażeń jest częścią
tekstualnego efektu (wydaje się tak być zawsze), postępowałem, jako ktoś nie znający zupeł-
nie rosyjskiego, w miarę możliwości ostrożnie. Jakkolwiek heroiczne są przekłady zawarte
loading ...