Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 105
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0107
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
FIZJOLOGIA MALOWANIA

105

Określenie owej relacji między tymi dwoma pierwiastkami pojawiają-
cymi się w Narodzinach tragedii stanowi kluczowe zagadnienie w recep-
cji estetycznej myśli Nietzschego i zarazem wyznacza drogę do zrozumie-
nia statusu doświadczenia wizualnego.
Paul de Man w swojej lekturze Narodzin tragedii, wskazując na spe-
cyfikę nietzscheańskiego dyskursu, podkreśla zawikłanie relacji między
Dionizosem i Apollem. W jego interpretacji: mimo retorycznych deklaracji
wszelka genealogiczna i genetyczna hierarchia podlega rozbiorowi, tak że
na analitycznym poziomie lektury nie sposób uprzywilejować nieprzed-
stawiający język Dionizosa nad przedstawiającym językiem Apolla49.
Nieco dalej idzie Sarah Kofman: „związku między dwoma bogami nie
należy ujmować wedle heglowskiego modelu dialektyki, lecz wedle mode-
lu heraklitejskiego”, tak więc dwa elementy występujące ze sobą w trwa-
łym sporze, który na żadnym poziomie nie zostanie załagodzony, zniesio-
ny, lecz pozostaje ciągle odnawiającym i samonapędzającym konfliktem.
Podkreślał to również Gilles Deleuze: „Rozwinięta sprzeczność, zniesienie
sprzeczności, pojednanie sprzeczności wszystkie te pojęcia stały się Nie-
tzschemu obce”50.
I dalej Sarah Kofman:
Słoneczna powierzchnia apolińska skrywa w sobie potencjalnie ukrytą siłę, po-
tworne otchłanie natury, przerażające ciemności. Powierzchnia i głębia, dialog i
mit nie przeciwstawiają się sobie jak dwa antytetyczne pojęcia, lecz jak dwie siły,
z których jedna dąży do podbicia drugiej. Powierzchnia apolińska jest koniecznym
lekarstwem, potrzebnym do uleczenia przeklętego spojrzenia kogoś, kto odważył
się kontemplować okropną, dionizyjską głębię natury01.
Pokazuje to, jak Nietzsche przemieszcza symbolistyczne odniesienie
powierzchni i głębi. Wynikanie jednego z drugiego, harmonijne współist-
nienie znaku i znaczenia podlegające sublimacji zastępuje nierozerwalny
ścisk dwóch przeciwstawnych mocy, które nawzajem usprawiedliwiają
swoje funkcje.
Oto Apollo nie może żyć bez Dionizosa - pisze w Narodzinach tragedii
Nietzsche52. Myśl tę rozwija Gilles Deleuze i na zastanawiającym przy-
kładzie pokazuje, w jaki sposób bogowie się ujawniają:

49 P. De Man, Geneza i genealogia w „Narodzinach tragedii”, przeł. A. Przybysławski
(w:) Nietzsche 1900-2000, pod red. A. Przybysławskiego, Kraków 1997, s. 147-172.
50 G. Deleuze, op. cit., s. 21.
51 S. Kofman, Nietzsche et le scene philosophiąue, s. 73, cyt. za: M. P. Markowski,
op. cit., s. 253.
1,2 F. Nietzsche, Narodziny tragedii albo Grecy i pesymizm, przeł. i przedmową opa-
trzył B. Baran, Kraków 1994, s. 49.
loading ...