Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 181
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0183
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
KRYTYKA OBRAZU

181

dynie jednym z jej elementów. Akcja Borowskiego miała miejsce podczas
pleneru w Osiekach w 1967 r., nazajutrz po happeningu Tadeusza Kan-
tora Panoramiczny happening morski. Ludwiński tak opisuje całe wyda-
rzenie:
To, co na drugi dzień zaproponował Borowski, można by uznać za swego rodzaju
odpowiedź artystyczną, może niezupełnie na ten właśnie happening, ałe na wszy-
stkie wielkie happeningi. Borowski zatopił w jeziorze okno domku campingowego.
Przedtem przystroił je kolorowymi wstążkami, potem przyszła mu w sukurs sama
natura. Wieczorem odbyło się uroczyste wyłowienie okna z topieli. Nad jeziorem
zapaliło się kilkanaście poruszających się świateł, przy pomocy których uczestnicy
pleneru oświetlali miejsce, gdzie pod wodą tkwiło okno. Po wyjęciu go z wody oka-
zało się, że poza kolorowymi sznurkami i tasiemkami oplatały je wodorosty. (...)
Teraz czterech ludzi niosło obrośnięte okno przez park. Za nimi szedł autor, a da-
lej cała procesja artystów i gości pleneru. Na placu przed ośrodkiem (w którym
mieszkali artyści - P.P.) okno z całą zawartością przybito do słupa telegraficzne-
go. Teraz ci, co je nieśli, wybili żelaznymi łomami szyby. Autor, który stał z boku,
zdjął kapelusz, i był to jedyny gest, jaki tego wieczoru wykonał. Był to koniec akcji
nazwanej „zdjęcie kapelusza” '1!
Krytyka pikturalizmu (obrazu) została tu połączona więc z krytyką
uprawianej podówczas sztuki awangardowej. Absurdalność całego wyda-
rzenia, nawiązanie do tradycji awangardy (Duchampa) oraz patosu sztuki
współczesnej, zostało podkreślone przez ironiczne „zdjęcie kapelusza”, iro-
niczne pochylenie głowy przed rzekomą powagą twórczości artystycznej.
Nie tylko jednak obraz, czy też dzieło sztuki znalazło się w centrum
krytyki Borowskiego; znalazł się tam również mit artysty W ironicznym
dialogu z tradycją modernizmu Borowski dokonał reifikacji samego sie-
bie, rzekomego demiurga. Absurdalizując własną pozycję w krytycznym
świetle przedstawił mitologię artysty-kreatora. W ramach Sympozjum
Artystów i Naukowców w fabryce chemicznej w Puławach (1966), pod-
czas akcji zwanej IV Pokazem synkretycznym, ubrany w smoking artysta
„podarował” fabryce jej własny, wytwarzający mocznik piec, jako swoje
dzieło sztuki. Poddana krytycznej obserwacji została tu więc rola artysty
kreatora, ale też - co w kontekście tego Sympozjum miało wręcz politycz-
ny wydźwięk - rola fabryki jako mecenasa twórczości artystycznej, oraz -
powszechny w komunistycznym świecie - obyczaj obdarowywanie zakła-
dów pracy wytwarzanymi na miejscu (podczas tzw. plenerów) dziełami
sztuki.
Najbardziej może rozbudowaną krytykę czerpanego z tradycji moder-
nizmu mitu artysty był ostatni z „pokazów” VIII Pokaz synkretyczny, za-
aranżowany w poznańskiej Galerii odNOWA w 1968 roku (il. 12). Ujaw-

36

Ibidem, s. 19-20.
loading ...