Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 365
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0367
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
BÓG NIE ZOSTAŁ STRĄCONY

365

Z szerszego punktu widzenia, tzn. z punktu widzenia rozleglejszej skali historycz-
nej, proletariacki przymus we wszystkich swoich formach, począwszy od rozstrze-
liwań i kończąc na obowiązku pracy, jest, jakkolwiek paradoksalnie mogłoby to
zabrzmieć, metodą kształtowania komunistycznej ludzkości z ludzkiego materiału
epoki kapitalistycznej/3.
„Jakkolwiek paradoksalnie mogłoby to zabrzmieć”. Nawet dobrzy bol-
szewicy wzdragali się czasem przed logiką Bucharina i Trockiego. Propo-
zycje Trockiego w sprawie militaryzacji pracy otrzymały tylko dwa głosy
z sześćdziesięciu, kiedy przedstawił je na zjeździe przywódców związków
zawodowych w styczniu74. Nic dziwnego, zważywszy na audytorium. Wie-
działo ono, jak dalece można ryzykować swym członkostwem. Michaił Oł-
mińskij, przedstawiciel starszej generacji w egzekutywie partii moskie-
wskiej uważał, że Ekonomika okresu przejściowego porzuciła wszystko, co
przypominało marksizm, na rzecz „Metody Bucharinowskiej - katorżni-
czej pracy i strzelania”70. To była metoda z przyszłością.
Można by to wszystko ująć tak, że komunizm wojenny był nie tyle eko-
nomiką okresu przejściowego, co próbą spowodowania destrukcji czy
zwarcia na przejściu między kapitalizmem a tymi formami uspołecznio-
nej produkcji i wymiany, które mogłyby go zastąpić. Był, lub chciał być,
negacją kapitalizmu tu i teraz. Albo, ujmując to inaczej, próbował radzić
sobie bez rozwiązań pośrednich. Nie istniały żadne pośredniczące, hybry-
dyczne formy ekonomii i organizacji społecznej w szczelinach rynku
(głównie dlatego, że nie było rynku we właściwym tego słowa znaczeniu,
ani choćby w najbardziej rudymentarnej postaci): więc niech państwo
stworzy takie formy z tego, co ma.
Wszystko to jest oczywiście zbyt zgrabne. Wygładza problem politycz-
nych opcji i motywacji, odgrywający rolę nawet w najgorszych okoliczno-
ściach. Przedstawia ekonomię komunizmu wojennego jako może bardziej
totalną, czy zmierzającą do totalizacji, niż to było w rzeczywistości. Ale
nie ma potrzeby, byśmy znów i w kółko kąsali wężowy ogon leninizmu.
Z naszego punktu widzenia istotne jest po prostu niezwykłe współistnie-
nie w roku 1920 najpospolitszych zmagań ze sferą konieczności i naj-
wznioślejszych (lub najbardziej zarozumiałych) usiłowań, by konieczność
wyobrazić sobie jako coś innego. „Wyobrażanie inaczej” w pewnym mo-
mencie zostało faktycznie ustanowione częścią państwowego aparatu.
/,J Buch ar in, Ekonomika okresu przejściowego, s. 181, 184.
74 Zob. Deutscher, The Prophet Armed, s. 493.
75 Cyt. w: S. Cohen, Bukharin and the Bolsheoik Reoolution (drugie wyd., Oxford and
New York 1980), s. 96. Cohen podaje, że Bucharin odpowiedział coś Ołmińskiemu „w nie-
frasobliwym nastroju”. Lenin szczególnie pochwalił rozdział, z którego pochodzi cytowany
fragment, „Przymus «pozaekonomiczny» w okresie przejściowym”: „Ten rozdział jest zna-
komity!”. Zob. Bucharin, Ekonomika okresu przejściowego, dopisek Lenina na s. 185.
loading ...