Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 191
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0193
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
NAD MAPĄ NEOAWANGARDY EUROPY ŚRODKOWEJ LAT SIEDEMDZIESIĄTYCH XX WIEKU

191

sadzie akceptowane. Wszystko uchodziło, z jednym wszakże - ale za to
bardzo istotnym - wyjątkiem: artyści w swej sztuce mieli trzymać się
z dala od polityki. Polska sztuka lat siedemdziesiątych stała się wolna,
lecz była to wolność limitowana, wolność w klatce. Każdy artysta mógł
mówić jak chciał, nie mógł jednak mówić o wszystkim - zwłaszcza miał
milczeć o polityce. Jakiekolwiek sugestie krytyki systemu władzy i jej in-
stytucji były przez cenzurę eliminowane.
Rzecz w tym, że cenzura ta jednak nie miała wiele pracy. Artyści bo-
wiem doskonale zdawali sobie sprawę z granic tej spreparowanej wolno-
ści i w swej przeważającej większości nie miali zamiaru ich naruszać.
Powszechnie w tym środowisku dominowały postawy oportunistyczne120.
Elementem sprzyjającym postawie konformistycznej była odziedziczona
po latach „odwilż/’ drugiej połowy lat pięćdziesiątych reakcja na indo-
ktrynację socrealizmu - całkowita niechęć do jakiegolwiek zaangażowa-
nia sztuki w procesy polityczne. Na gruncie tej tradycji sądzono, że gwa-
rantem wolności sztuki jest jej autonomia, niezaangażowanie, wprost
proporcjonalne do przymusowego zaangażowania w okresie socrealizmu.
Ten sposób myślenia ugruntowywał modernistyczny system wartości, co
jest o tyle ciekawe, gdyż łączono go z neoawangardowymi sposobami eks-
presji, a więc postmodernistycznymi stylistykami, które z kolei na Zacho-
dzie kojarzono z krytyką wartości modernistycznych121. Następowało tu
więc bardzo ciekawe przesunięcie akcentów w stosunku do kultury za-
chodniej - recepcja sztuki neoawangardowej, postmodernistycznej, doko-
nywała się z jednej strony na gruncie modernistycznego systemu warto-
ści, z takimi pojęciami, jak autonomia dzieła na czele, z drugiej zaś w
perspektywie postaw oportunistycznych, nie naruszających politycznego
status quo ówczesnego systemu władzy, respektujących wyznaczone
przez partię komunistyczną granice „wolności” artystycznej w myśl zasady:
„uprawiajcie taką sztukę, jaką chcecie, byle nie dotyczyła ona polityki”.
Do opisu syndromu lat siedemdziesiątych w Polsce bardzo przydatne
wydaje się sformułowane przez Vaclava Havla w 1978 roku pojęcie post-
totalitaryzmu122. Można rzec, że bardziej jest ono operatywne w polskim
niż czechosłowackim przypadku, lepiej charakteryzuje system władzy
Edwarda Gierka w Warszawie niż Gustawa Husaka w Pradze. Istota
posttotalitaryzmu zawiera się przede wszystkim w jego porównaniu z
totalitaryzmem klasycznym. Przy czym przedrostek „post” nie oznacza, iż
120 P. Piotrowski, Dekada. O syndromie lat siedemdziesiątych, kulturze artystycznej,
krytyce, sztuce - wybiórczo i subiektywnie, Poznań 1991. Por. też: P. Piotrowski, Postmo-
dernizm i posttotalitaryzm, „Magazyn Sztuki”, 1994, nr 4, [English: „Post-Modernism and
Post-Totalitarianism”, pp. 213-222],
121 P. Piotrowski, Znaczenia modernizmu. W stronę historii sztuki polskiej po 1945
roku, Poznań: Dom Wydawniczy Rebis 1999.
122 V. Havel, Siła bezsilnych, (w:) V. Havel, Eseje polityczne. Warszawa: Krąg 1984.
loading ...