Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 313
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0315
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
AGORAFOBIA

313

kim zwrot ku przeszłości niebezpiecznie zbliża ich do konserwatywnego
dyskursu miejskiego. W czasie boomu na odnawianie miast, przedsiębior-
cy budowlani, konserwatorzy i urzędnicy miejscy, wykorzystywali nostal-
giczne wyobrażenia miasta, aby propagować poszczególne projekty prze-
budów jako postępy w ciągłej walce o odtworzenie idealnego miasta z
mniej lub bardziej oddalonej przeszłości. W Nowym Jorku projekty te by-
ły promowane jako częściowy wkład w „renesans” miasta, odrodzenie
utraconej miejskiej tradycji. Głoszono, iż projekty odnowy pomogą przy-
wrócić Nowemu Jorkowi jego miejsce jako następcy wcześniejszych
miast, które skoncentrowane wokół ekspansywnych przestrzeni publicz-
nych, były jednocześnie harmonijne jako całość42. Tradycja ta jest konty-
nuowana. Dla Paula Goldbergera odnowiony Bryant Park na środkowym
Manhattanie jest „doświadczeniem spoza miasta”. Jego pochwała, podob-
nie jak wiele współczesnych interpretacji miasta, oznacza, iż ludzie bez-
domni kontrolują dostęp do przestrzeni publicznej. Mówi on, iż Bryant
Park był miejscem, które zasiedlili biedni. Tymczasem teraz „można się
tam czuć, jakby człowiek się znalazł w jakimś idyllicznym pejzażu,
gdzieś, daleko, bardzo daleko”43.
Przestrzeń publiczna, jak sugeruje ten komentarz, jest nie tylko
czymś, czego nie mamy. Raczej jest czymś, co kiedyś należało do nas -
utraconym stanem pełni. Zatem właśnie dlatego, iż jest utracona, a nie
po prostu martwa, możemy ją odzyskać. „Co w ogóle się stało z placem
publicznym?” pytał „Harper Magazine” z 1990 roku, w artykule poświęco-
nym poszukiwaniom nowego planowania urbanistycznego, które odtworzy
publiczny plac - czyli coś, co „Harper” nazywa „tym świetnym, dobrym
miejscem”44. Czyż okładka Variations on a Theme Park, nie obrazuje
właśnie utraty? Widzimy, in absentia, strefę bezpieczeństwa, świetne, do-
bre miejsce, z którego zostaliśmy wypędzeni - to znaczy przynajmniej ci z
nas, którzy identyfikują się z mieszkańcami renesansowego miasta jako
wygnanymi z demokratycznej przestrzeni publicznej.
To rozróżnienie powinno nas zatrzymać. Nakierowane na wyłonienie
specyficzności, sugeruje bowiem dwie grupy pytań, które mogą pomóc
wyostrzyć zamglone obecnie obrazy przestrzeni publicznej. Pierwsza wąt-

42 Moja analiza roli retoryki ochrony, która towarzyszy projektom odnowy miast, znaj-
duje się w: Architecture of the Euicted, (w:) Krzysztof Wodiczko: New York City Tableaux
and The Homeless Vehicle Project, [kat. wyst.], Exit Art, New York, 1989, s. 28-37, prze-
druk w Strategies 3, 1990, s. 159-183 I Krzysztof Wodiczko’s „Homeless Projection” and the
Site of Urban Reoitalization, w tejże książce.
43 P. Goldberger, Bryant Park, An Out-of-Town Experience, „New York Times” 1992,
May 3, s. H34.
44 Whateuer Became of the Public Sąuare? New Designs for a Great Good Place, „Har-
per’s” 1990, July, s. 49-60.
loading ...