Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 340
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0342
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
340

ROSALYN DEUTSCHE

jęciu lub osłabieniu antagonizmu społecznego, na wyparciu społecznych podzia-
łów, na władzy uprawomocniania „bezosobowego” holistycznego łub uniwersalne-
go dyskursu na temat reprezentacji tego co społeczne [the social]88.
Maskulinizm jako pozycja autorytetu społecznego dotyczy również
autorytetu tradycyjnych lewicowych intelektualistów w kwestii kondycji
politycznej całego świata. Jakich kroków zatem wymaga ponowne usta-
nowienie tego autorytetu w imię wartości publicznych? Podstawy społe-
czeństwa, wspólnoty [the public] i podmiotu politycznego - obywatela -
muszą być traktowane jako pewniki. Feminizm i inne formy krytyki wy-
kluczeń ustanawiających takie pewniki muszą więc być połączone z poli-
tycznym kryzysem i usunięte ze sfery publicznej.
Istnieje zatem niebezpieczeństwo, iż coś możemy utracić w ramach do-
konującej się w świecie sztuki redefinicji przestrzeni publicznej jako
przestrzeni politycznej, coś, co obrońcy utraconej sfery publicznej upiera-
liby się, nawet dla przyjemności, utracić. Dlatego, iż polaryzacja sztuki
inspirowanej feministycznymi analizami podmiotowości w przedstawie-
niu, z jednej strony, a lewicowym krytycyzmem, który spycha tę sztukę w
prywatność, z drugiej strony, nie jest odizolowanym zjawiskiem. Dysku-
sje dotyczące sztuki publicznej zdradzają nieufność wobec sztuki, która
kwestionuje podmiotowość, tak jakby to kwestionowanie nie miało wpły-
wu na publiczny wymiar sztuki, jakby odciągało uwagę od ogólnych kwe-
stii, a nawet, co gorsza, zagrażało walce politycznej, odwracając uwagę od
„prawdziwych” problemów przestrzeni publicznej - np. bezdomności. Nie-
którzy krytycy sztuki definiują sztukę publiczną i przestrzeń publiczną
ignorując lub trywializując problemy podejmowane przez takie prace89.
Autorzy tacy jak Crow, którzy przywiązani są do wizerunku totalności
społecznej, po prostu pomijają feministyczną krytykę widzenia. Inni zwo-
lennicy publicznych funkcji sztuki, nawet ci skądinąd otwarci wobec no-
wych projektów politycznych, wyraźnie jednak dyskwalifikują femini-
styczną krytykę widzenia, uważając ją za niepubliczną; jest to postawa
właściwa pewnym krytykom popierającym sztukę „aktywistyczną”.
Weźmy dla przykładu takich autorów, którzy utrzymują, iż publiczny
status sztuki jest potwierdzany przez, jak pisze David Trend, zaangażo-
Ss H. K. Bhabha, A Good Judge of Character: Men, Metaphors, and the Common Cul-
ture, (w:) T. Morris on (red.), Race-ing Justice, En-gendering Power: Essays on Anita Hill,
Clarence Thomas, and the Construction of Social Reality, Pantheon Books, New York
1992, s. 242.
89 Deprecjacja problemu podmiotowości w dyskusjach o sztuce publicznej jest często po-
pierana w ramach dyskursu urbanistycznego i architektonicznego. Czyli tych dyskursów,
które w latach 80. zostały wprowadzone w lewicowy świat sztuki w celu stworzenia bar-
dziej demokratycznych koncepcji sztuki publicznej.
loading ...