Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 14.2003

Page: 380
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0383
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
380

PAWEŁ LESZKOWICZ

tzw: Messe Commission, obradującej w latach 1985-1986. Ta powołana przez proku-
ratora generalnego Edwina Messe państwowa komisja prowadziła dochodzenie
w sprawie pornografii. Jej celem było zaostrzenie prawnych restrykcji wobec materia-
łów o charakterze pornograficznym. Podstawowy argument polegał na tym, iż takie
materiały są niebezpieczne, gdyż mogą pobudzać pożądanie lub akty płciowe. Pomi-
mo tego założenia obrady tej komisji w sześciu amerykańskich miastach stanowiły
nieustanny pokaz różnorodnych pornograficznych filmów i fotografii, chociaż literatu-
ra również była celem ataków. W czasie przesłuchań dokumentowano negatywne
działanie pornografii przy jednoczesnych jej sensacyjnych projekcjach. Monumental-
ny raport komisji z propozycjami zaostrzenia prawa również wypełniony jest porno-
grafią. Owe niezwykle nasilone pokazy Vance diagnozowała jako „fascynację rzecza-
mi, które kocha się nienawidzieć”, pisząc o atmosferze podekscytowanej represji
i o fundamentalnej roli wizerunków. Komisja Messe’ego, która chciała zamknąć por-
nograficzne kina, sama była takim objazdowympeep show. Vance podkreśla, iż komi-
sja potrafiła całe seksualne pobudzenie skanalizować w moralne oburzenie uspra-
wiedliwiające propozycje zmian prawnych. Przy tym nikt nie dostrzegał wewnętrznej
sprzeczności i faktu seksualnego podsycania potępienia.
Dla Richarda Meyera analiza Carol Vance jest kluczowa dla zrozumienia związ-
ków pomiędzy cenzurą a seksualnością w kulturze amerykańskiej. Podobnie jak regu-
lacja pornografii, tak i cenzura w sztuce ukrywa swą zależność od atakowanych mate-
riałów i przyjemność, jaką one wywołują. Ludzie zaangażowani w te kampanie nie
potrafili znieść przyjemności, której nie potrafią się oprzeć, atakują więc jej źródło,
a nie samych siebie.
Meyer na przykładzie Messe Commission pokazuje, iż cenzorzy potrzebują ekra-
nu obsceniczności, na który będą projektować dowolne wyobrażenia, które ich akurat
pobudzają. Posiłkuje się w tej interpretacji psychoanalityczną koncepcją projekcji.
Projekcja oznacza psychiczny proces, podczas którego podmiot wysyła w zewnętrzny
świat wyobrażenie czegoś, co istnieje w nim samym w nieświadomy sposób. Projekcja
jest więc uzewnętrznieniem, a jednocześnie sposobem wyparcia, odmową rozpozna-
nia. Podmiot rozpoznaje w innych to, co odrzuca w samym sobie.
Oczywiście, w polu psychoanalizy działania cenzorów mogą być w pełni zrozumia-
łe, tworzą oni ekrany, na które wyświetlają to, co chcą wymazać. Dlatego tak ekscytu-
ją się przedstawieniami, które mają być zdelegalizowane, są one bowiem ich własną
fantazmatyczną produkcją, niczym collage American Family Association i listy per-
wersji Christian Coalition. Richard Meyer znajduje więc psychodynamiczne wytłuma-
czenie dla paradoksalnych kampanii cenzorskich wobec seksualnych wyobrażeń. Z je-
go książki wyłania się wniosek, iż cenzorzy nie mogą znieść czegoś, co ich samych
zbyt ekscytuje, czegoś, co wiąże się z ukrytymi pragnieniami lub iż potępianie daje im
właśnie satysfakcję natury popędowej związaną z agresją.
Meyer próbuje w ten sposób wyjaśniać, ale i obnażać akcje cenzorskie i ich para-
doksy, jest jednak skrupulatnym dokumentatorem tych kontrowersji i referuje rów-
nież głosy samych zwolenników cenzury. Otóż dla Donalda Wildmona i Pata Rober-
tsona sprawa jest o wiele prostsza, oni po prostu informowali podatnika, na co wydaje
się ich pieniądze, jaką kulturę muzealną się wspiera, prowadzili więc działalność
edukacyjną. Jak mieli edukować, nie wyjaśniając lub pokazując o co chodzi!? Racjo-
nalności tego argumentu Meyer już jednak nie podejmuje, gdyż w jego interpreta-
cjach kryje się za tym mechanika pożądania.
loading ...