Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 15.2004

Page: 82
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2004/0084
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
82

MAKTA SMOLIŃSKA-BYCZUK

skupionymi na poprawnym odtwarzaniu i kopiowaniu, nie wymagającym
niczego poza solidnym warsztatem, wyuczoną techniką i malarską
wprawą. Styl w sztuce mogą więc osiągnąć jedynie indywidualności,
zdolne do okiełznania predylekcji do całkowitego podporządkowania się
wizerunkowi otaczającego świata:
Stylem w sztuce nazwiemy zapanowanie idei, powstałej skutkiem artystycznej
refleksji w uczuciu artysty, nad naturą, z której on wzór do swego dzieła bierze,
- a zapanowanie to objawia się w ten sposób, że artysta odstępuje od wierności
fizjologicznym cechom tej natury, idąc w jednym lub drugim kierunku, tj. nisz-
cząc je lub potęgując; jednym słowem przetwarza on tę naturę i zbliża się przez
to do idei istotnej, takiej, jaką sobie o niej wyrobił w swym pojęciu57.
Powyższe zdania stanowią kwintesencję poglądów młodego Mehoffe-
ra, jawią się jako podsumowanie rozważań o stosunku sztuki do natury.
Uzupełnieniem tych kluczowych stwierdzeń są przemyślenia końco-
we, poświecone pozamaterialnej wartości obrazu, tkwiącej w jego stronie
malarskiej, czysto artystycznej, oraz uwagi, dotyczące relacji publiczność
- obraz, obserwowanej w czasach Mehofferowi współczesnych. Artysta
podnosi kwestię specyficznej mowy dzieł, której rola tkwi w przekazaniu
widzowi, za pomocą idei ściśle malarskiej, nastroju i uczuć twórcy, jakie
wypełniły jego duszę i skłoniły do przetransponowania danego motywu
na płótno. Język barw i linii ma zadanie zbudowania pomostu pomię-
dzy malarzem a odbiorcą, przekazania doznanych wrażeń i stworzenia
psychologicznego porozumienia. Nie wszyscy jednak, zdaniem autora
Uwag..., są jednakowo predestynowani do rozumienia sztuki i jej odbioru
- publiczność przeważnie neguje osiągnięcia wielkich indywidualności,
lub akceptuje je tylko na zasadzie snobizmu, by nie uchodzić za zbyt
konserwatywną. Średnie talenty, bezgranicznie wierne naturze, pogłę-
biają jeszcze panujący zamęt, tworząc dzieła z gruntu nieprawdziwe,
połowiczne i pozbawione idei.
A rzeczywistą prawdą w sztuce jest wierność zamierzonemu celowi, szcze-
rze artystycznemu i świadomość siebie58.
Według Mehoffera do owej prawdy prowadzi wiele rozmaitych dróg,
jednakowo trudnych i mozolnych, ale wiodących do celu dzięki pracy,
samowiedzy oraz zrozumieniu osobistych predylekcji i oblicza własnego
talentu.
Punktem wyjścia w tern zadaniu kształcenia się [zarówno publiczności, jak i ar-
tystów - uzupełnienie M. S.] jest niezaprzeczenie dokładne zdanie sobie sprawy
ze stosunku natury do sztuki59.

57 Ibidem, s. 20.
58 Ibidem, s. 28.
59 Ibidem, s. 30.
loading ...