Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 15.2004

Page: 84
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2004/0086
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
84

MARTA SMOLIŃSKA-BYCZUK

Dotychczasowe wnioski i konstatacje wydają się jednak zupełnie nie
wystarczające, by w pełni uchwycić i zrozumieć specyfikę teoretycznej
postawy artysty. Należy podążyć tropem wskazanym przez literaturę
historyczno-artystyczną i przyjrzeć się pismom Maurice’a Denisa oraz
wskazać inne źródła inspiracji, którymi autor Uwag... mógł się w owym
czasie fascynować.
Artykuły Denisa mogły być znane także Mehofferowi, choć nie wska-
zuje na to żadna notatka w Dzienniku i korespondencji. Zbieżności w po-
glądach obu artystów tkwią w opiniach dotyczących szkolnictwa akade-
mickiego i postulacie przetwarzania natury. Denis pisał:
Bezmyślny podziw dla dawnych obi'azów, w których szuka się, skoro trzeba je
podziwiać, sumiennego przedstawienia „natury”, z pewnością zniekształcił oko
profesorów Akademii. (...) Czy zauważył ktoś, że owa nieuchwytna „natura”
zmienia się bezustannie, że inna jest na Salonie 90 r. niż na Salonach sprzed 30
lat i że zawsze jakaś „natura” jest modna zależnie od kaprysu, podobnie jak
suknie i kapelusze? (...) A w Akademiach starano się wyprodukować poczciwe
nieomylne maszyny, precyzyjne i dokładne. (...) Powszechny triumf wyobraźni
artystycznej nad usiłowaniami bezmyślnego naśladownictwa, zwycięstwo prze-
życia Piękna nad kłamstwem naturalistycznym60.
Analogiczne przemyślenia pojawiają się w tekstach młodego Me-
hoffera, który prezentuje podobny stosunek do wiary w możliwość wy-
uczenia się sztuki w szkole, a także stosuje porównania z modą i jej
zmiennością, objawiającą się w rozmaitych fasonach strojów i kapeluszy.
Tutaj zbieżności kończą się, pozostawiając wrażenie pokrewieństwa
przemyśleń obu malarzy, ale powinowactwa te nie mogą jednak stanowić
podstawy do wnioskowania o konkretnych inspiracjach. Podobne postu-
laty pojawiły się wcześniej także w pismach Charles’a Baudelaire’a, któ-
ry opowiadał się przeciwko ścisłemu odtwarzaniu natury:
Większość otwiera okno, i cała przestrzeń zawarta w jego ramie - drzewa, niebo
i domy - nabiera dla nich waloru skończonego poematu... Jednak poematu nie
można skopiować - trzeba go stworzyć (,..)61.
Rozważania Mehoffera na temat przepaści, otwierającej się pomię-
dzy artystą a publicznością wpisują się w nurt licznych uwag podnoszą-
cych istnienie rozdźwięku twórca - widz, znanych między innymi z re-
fleksji Baudelaire’a i jego słynnego określenia publiczności jako zegara
spóźniającego się w stosunku do geniuszy62.

60 M. Denis, Definicja neotradycjonalizmu (1890), (w:) Artyści o sztuce. Od van
Gogha do Picassa, wybór i oprać. E. Grabska, H. Morawska, Kraków 1963, s. 71-76.
61 Ch. Baudelaire, O malarstwie. Analekta z pism poety, tłum. i oprać. B. Wydżga,
Warszawa 1924, s. 7.
62 Ibidem, s. 16.
loading ...