Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 17.2006

Page: 83
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2006/0085
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
TOPOGRAFIA SUKCESU

83

i w każdym kraju. Od propagandy ustroju w Rosji i Niemczech aż do
propagandy piękna kraju w Szwajcarii czy Włoszech, nie ma kraju i nie
ma dziedziny, w której by propagandzie tej nie służyła najintensywniej
właśnie fotografia”. Dalej apeluje o „... zejście na niziny celowości, nie
opuszczając platformy artyzmu”. Przekonywał tu o konieczności tworze-
nia kolekcji reprezentacyjnych fotografii ukazujących pejzaż, architektu-
rę i inne przejawy życia państwowego nadających się do reprodukcji,
a więc, co znamienne, z pominięciem zastosowania technik szlachetnych.
Był to z jednej strony apel o uderzenie w komercyjny rynek profesjonal-
ną ilustracją mogącą przełamać izolację, z drugiej o dowartościowanie
tematyki krajoznawczej.

PROPAGANDA I FOTOGRAFIA OJCZYSTA
Zapytajmy, czym była propaganda, owo „hasło dnia” przytoczone
przez Cypriana. W latach trzydziestych w powszechnym obiegu zaczęły
lawinowo pojawiać się, wychodzące nierzadko spod pióra ideologów sana-
cyjnych, publikacje dotyczące tego terminu. Należy podkreślić, że więk-
sza ich część była inspirowana po 1933 roku doświadczeniami nie-
mieckimi. Przyjrzyjmy się kilku aspektom tego problemu na podstawie
publikacji z lat 1930-1937. Władysław Baliński w 1930 roku pisał, że
„... istota propagandy polega na oddziaływaniu na opinię publiczną, na
wprowadzeniu indywidualnych sądów o pewnych zjawiskach do świata
sądów społeczeństwa”13. Tadeusz Unkiewicz natomiast w 1937 roku
zwracał uwagę na rolę symboliki w propagandzie14. W tym samym roku
Jerzy Życki w książce Propaganda polityczna w Polsce w świetle postula-
tów chwili, pisał o roli sztuki i artysty w mechanizmie propagandy na-
stępująco: „Piękne niewątpliwie hasła o wolności ducha artysty, o mię-
dzynarodowej sztuce, będą musiały uczynić ustępstwa na rzecz zasady:
sztuka powinna być wychowawczynią narodu i powinna służyć zasadzie
dobra ogółu (...). Artyści muszą zrozumieć, iż nadeszły czasy, w których o
ile chcą się utrzymywać na powierzchni, muszą utrzymywać żywy i stały
kontakt ze społeczeństwem i jego życiem. I jeszcze jedno. O ile tendencja
sztuki (...) ma zadośćuczynić założeniom propagandowym, to trzeba tę
tendencję tak misternie wpleść, w oprawę artystyczną, aby nie uwypu-
klała się zbyt jaskrawo, nie wysuwała się na plan pierwszy”15.

13 W. Baliński, Propaganda, Warszawa 1930, s. 8.
14 T. Unkiewicz, Uwagi o propagandzie, Warszawa 1937, s. 28.
15 J. Życki, Propaganda polityczna w Polsce w świetle postulatów chwili, Warszawa
1937, s. 17-18.
loading ...