Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 17.2006

Page: 408
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2006/0410
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
408

WOJCIECH SUCHOCKI

szone były wielokrotnie i wydają się od paru dekad bezsporne. Sam
zresztą odnosi się do pewnej dyskusji literaturoznawczej, dotyczącej
zwłaszcza statusu interpretacji, jej znajomość pozostawia go wszakże
nieskalanym wątpliwościami co do zasadności pojęcia nadinterpretacji,
którego następnie szczodrze i bez wahania używa. Wszelako poglądy na
temat interpretacji znajdują uzasadnienie w szerszym polu problemo-
wym, którego sam próbowałem na piśmie kilkakrotnie dotknąć2. Sądzę,
że szczególnie dobitną i instruktywną rozprawę z podstawami stanowi-
ska z niewzruszoną pewnością i wyższością okupowanego przez Autora
przynosi Prawda w malarstwie Jacques’a Derridy, a zwłaszcza jej część
zatytułowana Restytucje, poświęcona polemice Meyera Schapiry ze sław-
nym fragmentem tekstu Martina Heideggera, dotyczącym Butów Van
Gogha. Z pewnością ten tekst Schapiry nie należy do jego najbardziej
znaczących osiągnięć, jest jednak znamienny ze względu na ujawniany
zespół przeświadczeń, określających wywód, a bez wątpienia bliskich
Autorowi, a pośród nich pogląd, który Heidegger przed siedemdziesięciu
laty określał, jak się okazuje zbyt pochopnie, jako „na szczęście już prze-
zwyciężony”, że sztuka jest naśladowaniem czy też odtwarzaniem rzeczy-
wistości, co pozwala kultywować przekonanie o „obiektywności” interpre-
tacji i znalezieniu jej kryterium. Rozważania Derridy wokół charaktery-
stycznego dla autorów badanych tekstów dążenia do „przywrócenia” do-
tykają typowych dla historii sztuki hipotez, których prawomocność ma
się brać zwłaszcza z właściwego wyboru kontekstów interpretacyjnych.
Ta właściwość postępowania staje się zarazem probierzem profesjonali-
zmu. Sięga to podstaw dyscypliny, bowiem także sposobu pojmowania
historyczności zarówno jej „przedmiotu”, jak „metod”, a także stosunku
między przedstawieniem a modelem „rzeczywistym”. Wydaje się, że Au-
tor, referując po części wspomnianą dyskusję literaturoznawczą, prze-
chodzi obok dotykanych w niej, a istotnych także dla historii sztuki dy-
lematów, odnoszących się do relacji tekst-kontekst. Przyjmowany nadal
charakter zależności między członami tej relacji nie jest bynajmniej
oczywisty: stosunek wyjaśnianego do wyjaśniającego, traktowanie kontek-
stu jako danego, jako dokumentu. Przeciwstawienie tekstu kontekstowi
prowadzi do odebrania mu, przeoczenia jego charakteru tekstowego,
tego, że jest zawsze wykreowany przez strategie interpretacyjne, a nadto
zapośredniczony przez inne teksty. Nawykowe wiązanie kontekstualno-
ści z określonym momentem w przeszłości, uprzywilejowanie kontekstu
„macierzystego” określa też nadal przyjmowany sposób rozumienia hi-
2 Np. w książce W miejscu sumienia. Śladem myśli o sztuce Martina Heideggera, Po-
znań 1996, zwł. s. 166-169 lub w odczycie Mówić dziejowo, (w:) Historia a system, pod red.
M. Poprzęckiej, Warszawa 1997, s. 69-86.
loading ...