Rocznik Historii Sztuki — 28.2003

Page: 300
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2003/0301
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
300

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI KOMITETU NAUK O SZTUCE PAN

„apetyt" ten zawsze istnieje jednak popularne przyzwolenie, о ile bowiem imię traktowane bywa jako dobry
prognostyk związany z osobą jego nosiciela, o tyle w wypadku imienia przybranego przez władcę progno-
styk ów musi dotyczyć także przeszłego powodzenia również jego podwładnych. Stąd waga, jaką do imienia
władcy przywiązywano, była wagą pokładanych w osobie władcy powszechnych życzeń i nadziei. A stąd
już tylko krok do kultu tego imienia jako kultu władcy. Dlatego alegoryczne przedstawienia imion - sym-
boliczne tożsamości władców - tak łatwo stawały się przede wszystkim manipulacją uczuć podwładnych,
swoistą avant la lettre „propagandą sukcesu" na wiele lat przed pojawieniem się jej w kulturze „mass-
mediów". Jako pozytywnie nacechowane uczuciowo substytuty osoby, zakładające przemianę jego osobo-
wości w myśl panegirycznego programu związanego z imieniem, przedstawienia imion władców stawały
się, jak to byśmy dzisiaj powiedzieli, polem propagandowych manipulacji. Każde przedstawienie to był
w zasadzie program zbiorowych nadziei i pozytywnych projekcji uczuciowych.

Referat wywołał żywą dyskusję. Dyskutanci, odwołując się do przywoływanych przez siebie różnorod-
nych przykładów, podkreślali polisemiczną siłę tradycji onomastycznej, siedliska myślenia skojarzeniowe-
go. Miało to nieunikniony wpływ także na znaczeniotwórczą rolę wszelkiej interpretacji, zarówno tej trady-
cji, jak i jej alegorycznych plastycznych zobrazowań - konkludowano.

W części organizacyjnej zebrania Przewodniczący Komitetu, prof. J.A. Chrościcki, podjął kwestię
sporządzenia listy czasopism naukowych dziedzin reprezentowanych w Komitecie. Poinformował także

0 budżecie kolejnego tomu „Rocznika Historii Sztuki", czasopisma naukowego Komitetu, oraz o ewentual-
nym dofinansowaniu współorganizowanej przez Komitet konferencji naukowej. Nadmienił, że z budżetu
Komitetu dokonuje się też opłat członkowskich na rzecz Comité International d'Histoire de l'Art profeso-
rów K. Kalinowskiego i J. Purchli, członków zwyczajnych tej organizacji.

Krytycznie odniesiono się do projektu ustawy o stopniach i tytułach naukowych, przyznającej ex post
około dwóm tysiącom artystów stopnie i tytuły naukowe za kwalifikacje osiągnięte w ramach dotychczas obo-
wiązującej kategoryzacji. Zrównanie statusu pracy i osiągnięć artystycznych ze statusem naukowym uznano za
nieporozumienie groźne w społecznych skutkach, o negatywnych dla nauki polskiej reperkusjach, tym bardziej,
że artyści mają zostać zrównani z naukowcami nie tylko w prawie tytułu, ale i w prawie głosu w kwestiach
naukowych, bez obowiązku prowadzenia i przedstawiania prac wykonanych według kryteriów naukowych.

Profesor Lidia Kuchtówna odczytała pismo dyrekcji IS PAN, informujące o wezwaniu tej placówki do
spłacenia zaległych składek (wraz z wieloletnimi odsetkami) na fundusz niepełnosprawnych. W piśmie
zwrócono się do Komitetu o wsparcie starań o umorzenie długu z powodu dramatycznej sytuacji finansowej
Instytutu. Komitet postanowił wesprzeć te starania. Przewodniczący Komitetu, prof. J.A. Chrościcki, skie-
rował pismo do Ministerstwa Pracy w obronie IS PAN.

8 listopada 2002 r. część naukową zebrania poświęcono zmarłej Karolinie Lanckorońskiej, jej olbrzy-
miej działalności dydaktycznej, kolekcjonerskiej, donatorskiej oraz scharakteryzowaniu jej wkładu w roz-
wój polskiej historii sztuki. Z referatem Działalność dydaktyczna Profesor Karoliny Lanckorońskiej we Lwowie

1 Rzymie wystąpił prof. dr hab. Lech Kalinowski. O darach prof. Lanckorońskiej wypowiedzieli się dyrek-
torzy Zamków Królewskich w Warszawie i w Krakowie, profesorowie Andrzej Rottermund i Jan Ostrowski.
Profesor L. Kalinowski przywołał sylwetkę Karoliny Lanckorońskiej, pamiętając ją jako jej student i współ-
pracownik, wreszcie jako stypendysta założonych przez nią rzymskich placówek, wspomagających rozwój
historii i historii sztuki w Polsce oraz inspirator przekazania części jej kolekcji dzieł sztuki dla postkomu-
nistycznej Polski. Swoje wspomnienia prelegent skupił na dominującym jego zdaniem rysie osobowości
uczonej: jej dydaktycznej misji, potrzebie propagowania wiedzy o arcydziełach, głównie włoskiego rene-
sansu, który w jej oczach był decydującym dla kształtu kultury europejskiej zrywem humanizmu. Profesor
Lanckorońska rozumiała swą misję bardzo szeroko, niemal jako cywilizacyjny obowiązek wobec oddalo-
nych od skarbnicy arcydzieł kultury europejskiej Polaków, by przybliżyć ich wyobraźni odległe zabytki,
a także obudzić w nich potrzebę obcowania z nimi i kompetentnego naukowo badania na równych prawach
z wolnymi narodami Europy. Krótko mówiąc, w sposób współczesny, zbliżyć ich do europejskich źródeł ich
tożsamości. Obowiązek dzielenia się własną wiedzą i możliwościami z pozbawionymi tych przywilejów
ziomkami z Galicji Wschodniej i szerzej - Polakami - był wytyczną jej życia. Znakomity uczony określił
to w słowach: „jej głównym zadaniem życiowym była chęć nauczania" i podkreślił, że zasadniczą dyrekty-
wą metodologiczną K. Lanckorońskiej było: „trzeba się oprzeć na źródłach". Wskazanie z gruntu platoń-
skie, głoszące, iż uprawomocnieniem wszystkiego jest genealogia. Głównymi osiągnięciami zawodowego
życia, przerwanego uwięzieniem przez hitlerowców w Ravensbruck, była znakomita habilitacja w 1936 г.,
loading ...