Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie — 15,1.1971

Seite: 7
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/roczmuzwarsz1971a/0011
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
Tadeusz Dobrzeniecki

NIEKTÓRE ZAGADNIENIA IKONOGRAFII MĘŻA BOLEŚCI

Zapoznanie mediewistów polskich z bogatą problematyką ikonografii Męża Boleści,
którą ukazują dotychczasowe badania, jest pierwszym zadaniem niniejszego artykułu. Przegląd
wyników prac, poprzedzony omówieniem najwcześniejszych i najważniejszych przykładów
przedstawienia tego tematu rozpoczyna fundamentalne dzieło Gabriela Milleta, wydane w 1916
roku. Ale na przypomnienie zasługuje wcześniejsze i cenne w polskim dorobku studium Wła-
dysława Podlachy, wybitnego badacza sztuki wschodniego chrześcijaństwa, a zarazem znawcy
współczesnej sobie literatury naukowej.

Główne zainteresowanie uczonych budziło zagadnienie pochodzenia i powstania wizerunku
Chrystusa Bolesnego w sztuce bizantyjskiej, a następnie dalsze jego dzieje — począwszy od XIII
wieku — w sztuce zachodniej. Sztuka włoska pierwsza przejęła ten typ bizantyjski, stosowała
go z wyraźnym konserwatyzmem i następnie przekazała krajom północnym. Tu natomiast ten
nowy typ przedstawieniowy ulega już w XIV wieku bogatej ewolucji, wzbogaca się treściowo
i formalnie. Następnym zadaniem artykułu jest wskazanie pewnych ważnych dla zachodniego
Średniowiecza źródeł chrystologicznych i mariologicznych, które mogły warunkować i kształto-
wać własne oryginalne dzieje tematu Męża Boleści. Jest to w sztuce średniowiecznej zagadnienie
wielce złożone, wymagające dalszych studiów opartych na pełniejszej znajomości zachowanych
zabytków. Badacze naszego tematu wysuwali trafne twierdzenia wysnute niekiedy ze zbyt szczu-
płego materiału dowodowego, dlatego też zostaną wskazane nowe przykłady, rozszerzające
zakres dyskutowanej kwestii.

Włączone tu będą także dzieła sztuki znajdujące się w Polsce, ponieważ —jak zobaczymy —
pod niektórymi względami wzbogacają wiedzę o zagadnieniu Męża Boleści nawet w szerszej
perspektywie europejskiego średniowiecza. Zasługuje także na uwagę fakt, że w Polsce dużą
popularnością i znacznie dłużej niż w innych krajach sąsiednich cieszyły się pewne odmiany
Męża Boleści, stosowane w malowidłach ściennych, obrazach ołtarzowych, epitafiach.

Wytrwałego czytelnika czeka także trud poznania takich dzieł, w których obrazowi towa-
rzyszy słowo pisane, wyjaśniające i wzbogacające treść dogmatyczną — głównie eucharystyczną —
a także funkcję dewocyjną przedstawienia Męża Boleści.

7
loading ...