Hinweis: Ihre bisherige Sitzung ist abgelaufen. Sie arbeiten in einer neuen Sitzung weiter.

Rocznik Historii Sztuki — 29.2004

Seite: 121
Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2004/0127
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen
facsimile
Rocznik Historii Sztuki, tom XXIX
Wydawnictwo Neriton, 2004

ANITA CHIRON-MROZOWSKA
ZAMEK KRÓLEWSKI W WARSZAWIE

KRÓLA STANISŁAWA AUGUSTA KOLEKCJA MINIATUR

„Kobiety tej zimy 1787 roku nie nosiły niczego specjalnie nowego [...]. Ale mężczyźni wymyślili sobie
coś szczególnego. W modzie były przede wszystkim kamizelki, których należało mieć mnóstwo, jeśli chcia-
ło się być modnym. Haftowano je wspaniale w sceny myśliwskie, w bitwy kawaleryjskie, a nawet w bitwy
morskie. Było to niezwykle kosztowne. Niemniej dziwaczne były guziki. Przedstawiano na nich podobizny
królów Francji, niekiedy dwunastu cezarów, czasami miniatury osób z rodziny; dwóch lub trzech śmiałków
pozwalało sobie nosić portrety swoich kochanek. Takie guziki z portretami były równie duże, jak monety
sześcioliwrowe [około 4 cm - А.СМ.]. Możecie sobie wyobrazić, do czego był podobny tak przystrojony
mężczyzna. Cóż jednak - to była moda. Co na to powiedzieć?"1.

Ten fragment pamiętników baronowej Oberkirsch, ironicznie opisujący modę paryską w przededniu
rewolucji, jest jednocześnie ciekawym świadectwem wielkiego upodobania, jakim cieszyły się wówczas
miniatury. Znalazło to swój wyraz także w modzie na akcesoria ubraniowe. Król Stanisław August nie
posunął się aż tak daleko w swoim zamiłowaniu do miniatur, aby zdobić nimi guziki swych niezliczonych
ubrań i mundurów. Miniatury jednakże towarzyszyły mu niemal stale w życiu codziennym i od święta:
zdobiono nimi najróżnorodniejsze sprzęty i akcesoria, oprawiano w klejnoty. Zgodnie z zapoczątkowaną
jeszcze w czasach Ludwika XIV modą, rozpowszechnioną na dworach europejskich w XVIII w., podobizny
króla umieszczano często na podarunkowych tabakierach, puzderkach i pierścieniach. Ich zadaniem było
propagowanie pozytywnego wizerunku władcy i jednanie mu przyjaciół. O zamiłowaniu Stanisława Augu-
sta do tego gatunku malarstwa świadczą jednak przede wszystkim te miniatury, które tworzyły wyodrębnio-
ną ich kolekcję. W zbiorach artystycznych Stanisława Augusta zajmowały one miejsce szczególne. Władca
musiał być do nich bardzo przywiązany, skoro po abdykacji - „nie chcąc ich zostawić w obcych rękach",
jak pisał do Bacciarellego w liście z 28 października 1796 r.2 - pragnął swą kolekcję niemal w całości
zachować dla siebie i zabrać na emigrację. Tymczasem nie stała się ona dotąd przedmiotem odrębnego
opracowania. Temat jest stosunkowo mało rozpoznany i poza Tadeuszem Mańkowskim, który w Galerii
Stanisława Augusta opublikował także inwentarz miniatur z 1795 r.\ niewielu badaczy interesowało się tym
zagadnieniem problemowo. Dopiero ostatnio Jerzy Gutkowski zwrócił uwagę na znaczenie miniatur jako
ważnego elementu wyposażenia prywatnych apartamentów królewskich - dzieł, które Stanisław August
najwyraźniej lubił, skoro otaczał się nimi na co dzień4.

1 Mémoires de la baronne d'Oberkirsch sur la cour de Louis XVI et la société française avant 1789, oprac. S. В urkard,
Paris 1979, s. 478.

2 Warszawa, Archiwum Główne Akt Dawnych [dalej cyt.: AGAD], Korespondencja Stanisława Augusta [dalej cyt.: Kor.
S.A.], 5B, k. 292. Wprawdzie w liście chodzi nie o miniatury, lecz o alabastrową wazę, która król polecił dołączyć do tych dzieł,
które miał zabrać ze sobą po abdykacji, ale z pewnością te same uczucia decydowały o wyborze miniatur.

3 T. Mańkowski, Galeria Stanisława Augusta, Lwów 1932, s. 451-472.

4 J. Gutkowski, Wszelki drobiazg artystyczny Stanisława Augusta, [w:] Arx felicitatis. Księga ku czci profesora Andrzeja
Rottermunda w sześćdziesiątą rocznicę urodzin od przyjaciół, kolegów i współpracowników. Warszawa 2001. s. 361-363.
loading ...