Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 39
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0069
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
PROLEGOMENA DO DZIEJÓW LWOWSKIEJ RZEŹBY ROKOKOWEJ

39

Wkrótce jechałem do Przewłoki i dziękowałem J. W. Fundatorowi za rekomenda-
cję, ale mię J. W. Fundator bardzo obligował, abym przynamni snycersko robote
podioł się robić, do cerkwi Poczajowski, gdyż się fundował na mojej doskonało-
ści * *, bo mię wiedział z malękich lat moich gdym się uczył snycerstwa i architek-
tury, u jego metrów, którzy przy iego fabrykach pomarli. Na co musiałem pozwolić
i odebrałszy powtórny list, wyczekałszy czas niesposobny drogi ruszyłem do Po-
czajowa gdzie stanołem Dnia Ż.Fehruari 1781 roku oddałszy list fundatorski, zaraz
uczyniono zemno kontrakt na kamienno robote, któro porobiłem.
Dopiero filar po mojej przestrodze W ośm miesięcy upadł, dnia 3 July w pół do
dziesiątej godziny przed południem; na ten czas niechcieli przymować mojej prze-
strogi aż przyczyniłszy kilkanaście tysięcy expensy, musieli się kontentować większo
szkodo, po obaleniu filara. Naznaczono mi rysowanie ołtarzów na cało cerkiew,
które gdym porysował przystąpiono do kontraktu na sześć ołtarzów, któren gdy
przyszedł do skutku kazał sobie pokazać świętej pamięci Jaśnie Wielmożny Fun-
dator, a przeczytałszy cały, kontrakt odezwał się na ten punkt aby jeden wprzód
skończyć a potem drugi robić, mówił to oni chcą snopkami fabrykę pokryć, nie
będzie to tak
Zaraz kazał mi wszystkie ołtarze zaczynać robić, a czeladzi jak najwięcej starać się
kazał, których gdy nie mogłem prędko zgromadzić, częste miałem od JWPana
napomnienie; przykazał i to JW Fundator, aby nie inszego do złocenia roboty spro-
wadzać majstra, lecz tego którego robota już wiadoma była Panu. I tego nieprędko
ze Lwowa mogłem sprowadzić, aż dopiero w marcu, przez którego opóźnienie częste
od Fundatora miewTałem pogróżki przypisujące mi niedbałości, w przyspieszeniu
roboty. Co ja wszystko musiałem czynić, zgadzając się z wolo J. Mi. Fundatora.
Wiadomo to jest WWOO. Bazylonom (!) Monasteru tutejszego, którzy teraz za-
milkli, ale ja milczeć nie mogę, bom swoje władne pieniądze przywiezione z innych
robot zarobne, expensowai na ludzi w przyspieszeniu roboty czyniąc wolę Funda-
torską.
Na tym punkcie dla mnie wypada jurament.
Więc upraszam Prze Wielebnych Ojców i Dobrodziejów Monasteru tutejszego aby
raczyli wejrzeć w ten interes, okiem sprawiedliwości, gdyż ten projekt sprawied-
liwego potrzebuje uskutkowania, bez pokrzywdzenia bliźniego, po pierwsze
Na co mnie dnia 8 Julii kazano prolongację roboty uczynić, dając rację że teraz
jeszcze niepotrzebni jesteśmy ołtarzów, ponieważ jeszcze Cerkiew niedokończona,
a ja widzę że wkrótce będzie skończona, a do tego na kontraktowane ołtarze, już
miejsce gotowe i skończone.
W kontrakcie napisano będąc potrzebni a tu się mówi niepotrzebni,
po drugie
13 Julii kazano kontynuować robotę ołtarzową kontraktowano według zaczęcia
dawniejszego.
po trzecie
W teraźniejszym czasie gdy ja upraszam o pieniądze znowu jeden ołtarz każą*
robić, a jak ja mam jeden robić gdyż wszystkie sześć ołtarzów na pół zrobione
już są.
Za czym upraszam w tym rozważenia czy podobna abym ja rok cały trzymając
e(z)terech czeladzi płacąc każdemu na tydzień po kilka lub po kilkanaście złotych
śniadanie dając, mógł się obejść małą kwotą, to być nigdy nie może.

* w oryginale: koskonałości
* w autografie „kazo”
loading ...