Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 10.2000

Page: 269
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000/0271
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBRAZ JAKO ROZDARCIE I SMIERC WCIELONEGO BOGA

269

boskiego Slowa mipdzy ludzmi. I tak pipkne cialo zostaje ugodzone w
swej cielesnosci przez samo znaczenie „przybranie ciaia” boskiego. I tak
cielesnosc staje sip symptomem w ciele, do tego stopnia, ze dyskretnie
modyfïkuje jego stosowng postawp: wystarczy zobaczyc jak bardzo pola-
ryzacja na dwôch stygmatach stop - sprawiajgc, ze dwa puncta stajg sip
zwigzkiem, sekwencjg, efektem spojrzenia - narzuci pewien rodzaj wy-
krzywienia ciaia, w widzialnym przedstawieniu stop postaci.

Oto co odpowiada dokladnie pierwotnej definicji symptomu, sformulo-
wanej przez Freuda: zastppuje on, môwil, niemozliwe „przeksztaicenie
swiata zewnptrznego” - co w chrystologicznym kontekscie ryciny Dürera
nalezaloby rozumiec jako ludzki swiat grzechu pierworodnego - przez
„przeksztaicenie ciaia” (eine Kôrperverànderung) - przez co nalezy rozu-
miec proste siowo stygmat, w znaczeniu najbardziej paradygmatycznym,
jakie mozna mu nadac, znamienia, plamy lub uklucia dokonywanego na
ciele110 *. Otôz o wcieleniu Slowa nie myslano w calej chrzescijanskiej tra-
dycji inaczej, niz jako o tej ofiarniczejprzemianie jednego ciaia dla ocale-
nia innych od zaglady, ognia lub wiecznych cierpien. Co oznaczalo jednak
pewn^ przemian^ cial, zgdanie od nich nie tyle zydowskiej prôby obrzeza-
nia, co nie mniej kategoryczny nakaz nasladowania prôby znieksztalce-
nia, w ktôrej pierwszy pogrgzyl sip Chrystus.

Widzimy teraz lepiej, jak nalezy umiescic wobec siebie dwa pojçcia
wcielenia i nasladowania: pierwsze zaklada ustanowienie symptomem
drugiego, co czyni z drugiego - juz przemienionego - powolanie do bycia
symptomem cial, jak i do bycia samym cialem. Swiçty Franciszek z Asy-
zu nasladowai Chrystusa nie poprzez wyglgd swego ciaia, lecz poprzez
symptomatyczne znieksztalcenie, ktôre jego cialo zgodzilo siç przyjg,c i
wcielic. Nasza hipoteza, w swym skrajnym sformulowaniu, polegalaby po
prostu na zalozeniu, ze wizualne sztuki chrzescijanstwa staraly sip rôw-
niez nasladowac cialo Chrystusowe, tak jak môgi to czynic ten czy inny
swipty: nasladujg,c mianowicie, ponad wyglqdem ciaia, procès albo „cnotp”
rozwarcia, dokonanego jeden raz w cielesnosci boskiego Slowa.

W ten sposôb wcielenie - jako glôwny imperatyw chrzescijanstwa, ja-
ko jego centralna tajemnica, jego wpzei wiary, odpowiedz na okreslone
fenomenologie i fantazmatyki - pozwalaio obrazom na podwôjnq ekono-
miç o niezwyklej sile inwencji i wymagalo jej od nich: najpierw dawala im
ona dostpp do ciaia (co historia sztuki zawsze bardzo dobrze widziaia
i analizowaia), a nastppnie zgdala od nich przemiany cial (na co historia
sztuki mniej zwracaia uwagp). Wcielenie Slowa byio dostppem boskosci
do widzialnosci ciaia, byio zatem otuoarciem na swiat klasycznego nasla-

110 A Freud wysuwa w tym samym zdaniu wniosek o dwojakim aspekcie „adaptacji”

i „regresji” {Anpassung...Régression) symptomu. Z. Freud, Wstçp dopsychoanalizy, s. 369.
loading ...