Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 10.2000

Page: 286
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000/0288
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
286

GEORGES DIDI-HUBERMAN

Stoimy zatem przed obrazem, jak przed tym, co nieustannie „staje sip
obce” [s’étrange]. Côz mozna na to powiedziec? Czy jestesmy w trakcie
utraty wszystkiego, czyli utraty minimum wyglgdu, ktôry sprawia, ze
stosujemy wobec dawnego dzieia sztuki siowo „figuratywny” w trywial-
nym, a nie paradoksalnym sensie? Bynajmniej. Chrystus-plama z Schnüt-
gen Muséum nie jest tylko plamg, jest takze Chrystusem - jest zas tu
plamg wlasnie dlatego, ze jest Chrystusem. Nie ma zatem w tym nie
„abstrakcyjnego”. Jest tylko podobienstwo pomyslane, zawarte nie w
udanym wykonaniu - czyli w idei Tego Samego, ktôre zostaloby osiggnip-
te i utrwalone poprzez wytworzenie jego obrazu - lecz w jego kryzysie,
czyli symptomie. Czternastowieczny, niemiecki artysta zanurzyî podo-
bienstwo do Chrystusa w centralnym doswiadczeniu jego defiguraeji, po-
przez wprawienie w drzenie, w konwulsje trwalosci jego wyglgdu. I tak
jak cziowiek w konwulsjach nie przestaje calkowicie bye czlowiekiem -
nawet jesli nie mozna juz utrzymywac z nim cywilizowanych stosunkôw
w formie pozdrowienia, czy dzentelmehskiego ukîonu, o ktôrym môwiï Pa-
nofsky w swym slynnym przykîadzie - tak samo Chrystus-plama pozostaje
Bogiem, nieusuwalng opokg Zachodu, ktôra tutaj na obrazie nie prowadzi
zadnego „cywilizowanego” lub uprzejmego dialogu ze swym poboznym wi-
dzem. Obraz odtgd nie „rozmawia” juz z nami za pornoeg uzgodnionych ele-
mentôw ikonograficznego kodu, staje siç symptomem, czyli krzykiem albo
milezeniem w obrazie, ktôry ma w zalozeniu bye wymowny142.

Zatem tym, o co idzie w obecnosci symptomu - zgodnie z myslg Freu-
dowskg - jest ni mniej ni wiçcej tylko wtargniçcie, jak szczegôlny wy-
trysk,prawdy ...za cen^ rozbicia na chwilç wszelkiego przedstawiajgcego
prawdopodobienstwa143. To, co dzieje si^ tu, oznacza, ze rozblysk funda-
mentalnej prawdy chrzescijanstwa dosiçgngi i rozdarl nasladowanie, sta-
jgc sip „po prostu” ukrzyzowanjnn ciaiem. Prawda wcielenia rozdarla pra-
wdopodobienstwo nasladowania, wydarzenie cielesnosci rozdarlo idealny
wyglgd ciala. Czym wszakze jest to zdarzenie? To smierc, smierc Boga
chrzescijanskiego, ktôrej wymaga jego wcielenie. Oto co stawia na pier-
wszym planie, co przedstawia chromatycznie maiy folial z Schnütgen
Muséum. To, ze boskie Siowo - Siowo wieczne, wszystkostwarzajgce, jesli
zawierzyc swiptemu Janowi - zapragnpio sip wcielic, a to oznaczaio, to
wymagaio, ze w pewnym momencie ulegnie zniszczeniu i umrze, ze bp-
dzie tryskac krwig i stanie sip nierozpoznawalne, „ani zdrowe od stop do

142 Podobnie jako krzyk lub „milczenie w podmiocie zdolnym do mowienia” definiuje
sip w psychoanalizie symptom. J. Lacan, Le Séminaire, XI - Les quatre concepts fon-
damentaux de la psychanalyse, s. 16.

143 Por. tegoz, Ecrits, s. 255-256 o „narodzinach prawdy” w histerycznym „objawieniu”.
loading ...