Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 110
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0112
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
110

ŁUKASZ KIEPUSZEWSKI

językowych w tym obszarze, lecz kładzie nacisk na określenie w jego ra-
mach strefy, w której nieświadomość do nich się nie redukuje68. Figural-
ność zatem nie poddaje się czytelności, stanowiąc w przekonaniu Lyotarda
najgłębszy aparat pragnień, nazywany przez Lacana matrycą nieświado-
mości69. Matryca (matrix) pozostaje w stałym napięciu z dyskursywnym
procesem wtórnym. Stosunki między biegunem ‘werbalnym’ a biegunem
‘percepcyjnym’ nieświadomości regulują specjalne zasady ekonomii apa-
ratu psychicznego'0.
Ta psychoanalityczna przestrzeń jako obszar obecny poniżej pro-
gu widzialnego nie jest więc jedynie funkcją widzialnego, ale może być
ujawniana pośrednio przez projekcje na figury, które wyłaniają się na po-
wierzchnię.
Energia psychiczna zawarta w procesie pierwotnym umożliwia osa-
dzanie się w nim wspomnień percepcyjnych. Oznacza to, iż przestrzeń tę
wypełniają elementy stanowiące zaczątkowe figury wizualności i wspo-
mnień percepcyjnych. Matryca, choć nie może być rozumiana w katego-
riach struktury, to reguluje różnicę między elementami. Czyni to jednak
w dość przewrotny sposób, bowiem nieustannie powoduje zamianę miej-
scami elementów i przemieszczanie ich obrazów. Stanowi transformacyj-
ną aktywność, która zawiera stałą fluktuację: ciągłą transmutację z
aktywnego do pasywnego i na odwrót. Na tym poziomie nieświadomości
nie funkcjonują zasady opozycji i reguły negacji, w efekcie elementy ma-
trycy nie stanowią systemu, ale blok: charakteryzuje go szczególna sy-
multaniczna czasowość, w której wszystkie znaczenia znajdują się w sta-
nie zawieszenia'* 1.

68 S. Lash, Dyskurs czy figura?, tłum. P. Wawrzyszko, (w:) Odkrywanie modernizmu,
pod red. i ze wstępem R. Nycza, Kraków 1998, s. 478.
69 M. Jay, Lyotard a dyskredytacja widzenia w XX-wiecznej myśli francuskiej, tłum.
B. Frydryczak, „Kultura Współczesna. Teoria, interpretacje, krytyka”, 1/2 (9-10), 1996,
s. 101.
70 J.-F. Lyotard, Discourse/ Figurę, op. cit., s. 57-68.
71 „Jeśli owa pozaczasowa, widmowa matryca, w łonie której ukształtował się proces
prymarny, nie zostawia śladów, nie wytwarza form, nie przejawia się, to z jakiego tworzy-
wa uczyniony jest pozór, wyobraźnia? Również tutaj, na poziomie niższym od diachronii,
od defilującego ciągu obrazów, do których - wedle tej hipotezy - sprowadza się rzekomo hi-
storia, nie możemy się obejść bez głębi lub ekspresji, bez którego dociera forma macierzy-
sta, aby zetknąć się z imaginacyjną sceną i napełnić ją życiem. Ta scena nie jest dragą sce-
ną; dragą, gdyby nie istniała ta pierwsza, na której rozgrywa się rebus, na której oko
i wyobraźnia pochwycone są w sidła urzeczenia, ucho i rozumienie zostają ukryte, i na któ-
rej mówi się o czym innym.
Mówiąc tylko «głębia», «ekspresja», wystawiamy się na pokusę monizmu, zakonklu-
dowania, że owa draga scena to tylko druga strona, że prymama matryca jest tej samej
natury co treść wyobraźni. Byłoby błędem, oznaczałoby bowiem lekceważenie czegoś pier-
loading ...