Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 111
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0113
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
FIZJOLOGIA MALOWANIA

111

Rosalind Krauss w swojej książce inspirowanej Discourse /Figurę na-
zwała tę zastanawiającą Lyotarda nieświadomość - nieświadomością op-
tyczną'2, podkreślając, iż w tej przedstawionej przezeń matrycy istnieje
jednak pewien element stały, stanowiący jej własne medium, to, co wy-
mierza wszystkie oscylacje miejsca oraz wyznacza ich kierunki. Jest to
puls , który tworzy rytm akcji. Możemy więc teraz zauważyć, iż na tym
poziomie Lyotard podejmuje ten sam problem, który przywołał wcześniej
Gilles Deleuze - kwestię działania sił na figurę. Lyotard rozpoznaje ma-
trycę jako producenta nie-formy, czyli tego, co nie podlega regułom upo-
staciowania, ale tego, co w to upostaciowanie ingeruje. Ta produkcja do-
konuje się właśnie przez ów rytm ciągłej zmiany miejsc i pozycji. On to
wywołuje erozję formy.
Pole widzenia dla malarza nie opiera się tylko na diakrytycznych
strukturach wizualności, ale stanowi ono dlań obszar w którym już-za-
wsze osadzone są rozmaite projekcje, wzmagające jego asymetrię i nada-
jące mu mobilną charakterystykę.
W artykule z 1968 roku The Apples of Cezanne: An Essay on the Me-
aning of Still-life Meyer Schapiro próbował podważyć obowiązującą wów-
czas formalistyczną wykładnię sztuki Cezanne, skupiając się na znacze-
niu motywu jabłek'3. Analizując wątki biograficzne, opisywane przez
artystę w listach osobiste wydarzenia, przywołując kanon literatury
antycznej, z którą zetknął się malarz, amerykański historyk sztuki usiło-
wał wyróżnić konotacje tego motywu. Schapiro zwrócił też uwagę na obec-
ność jabłek we wczesnych obrazach Cezanne’a przedstawiających orgia-
wotnego, nieuchwytnego, ale jednak dającego się pomyśleć - jako spotkanie ułomności (po-
trzeba) z porządkiem (język), spotkanie nie dające się nigdy usytuować, zlokalizować, dual-
ność niesprowadzalna do dyskursu, czy byłoby nim «wyjaśnienie» przez potrzebę, czy też
«wyjaśnienie» przez język. (...) Nie sposób uchwycić tę kombinację nie uwzględniając siły,
energii, która właśnie ożywia i rozgniata tekst pierwotny albo za taki uważany. Dyskurs
Innego może być tylko również innością dyskursu”. W dyskusji z Mikelem Dufrenne’em.
Lyotard zastanawia się nad problemem historyczności matrycy: „Jak daleko jesteśmy tu od
historii? Otóż znajdujemy się w samym środku historyczności, co prawda nie tej pięknej,
krągłej historyczności drzemiącej słodko w krągłym dyskursie dialektyki, ale tej, która ja-
ko wypędzona głębia towarzyszy dramatyzmowi relacji analitycznej. Ta pierwotna histo-
ryczność to historyczność pragnienia, o tyle, o ile pragnienie, współczesne zakazowi albo
prawu, jest wytwórcą figur. Te zaś są złudzeniami nie usłyszanego słowa, przekraczają je
„urzeczywistniając” je, tak jak przestrzeń wyobraźni jest przekroczeniem przestrzeni gra-
ficznej. Tu właśnie świat dotykalny, ze wszystkimi swoimi właściwościami głębi i otwarto-
ści (a więc zawierający również to, co ukryte), zajmuje swoje teoretyczne pierwotne miej-
sce: jest on tworzywem wyobraźni, figury-ekranu wślizgującego się między ucho a słowo;
jest tajemnicą Poliszynela głębi, bez której w diabły idą przeznaczenie, żądza wiedzy i Za-
chód jako historia”. J.-F. Lyotard, Zamiast człowieka - akt ekspresji, (w:) Wiek XX-prze-
kroje. Antologia współczesnej krytyki francuskiej, tłum. I. Kania, Kraków 1991, s. 229-230.
72 R. Krauss, op. cit.
73 M. Schapiro, The Apples of Cezanne: An Essay on the Meaning of Still-life, „Mo-
dem Art: 19th and 20th Centuries”, New York 1978, s„ 1-38.
loading ...