Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 120
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0122
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
120

ŁUKASZ KIEPUSZEWSKI

To zawieszenie ma charakter „momentalny” - pisze Lyotard - zara-
zem ów „moment” nie może podlegać żadnemu pomiarowi, ponieważ
wszelkie mierzenie wymagałoby aktywności umysłowej.
Ta czasowa blokada właśnie jest śladem obecności. Tylko „śladem”, bo
obecność jest tu ujęta w kategoriach negatywnych. Obecność jest definio-
wana paradoksalnie, bo jest tym, co odrzucamy, tym, czego intelekt nie
jest właśnie w stanie zawłaszczyć i w tym sensie stanowi negatywność
widzialnego. Albo mówiąc jeszcze inaczej: „ta” obecność jest tym, co pozo-
staje, jest resztą, która z dzieła pozostała nie zawłaszczona.
Zarysowany przez Lyotarda rozgrywający się spór umysłu i materii
zmusza nas do przemieszczenia opisywanej poprzednio bezpośredniości.
Materia obrazu więc ujawnia się w takim sposobie bycia fizyczności, któ-
ra w ramach obrazu nie wyczerpuje się w relacji odpowiedniości widzenia
i dotyku. Tu u Lyotarda pojawia się kolejny moment krytyczny wobec
Merleau-Ponty’ego, i jego projektu sięgania ku pierwotnej materialności:
Fenomenolog wydaje się nieco łatwowierny w swym zaufaniu wobec „pierwotnej”
wartości wrażeń u Cezanne’a. Sam malarz użalając się często nad ich niedostatecz-
nością, pisze, że są one „abstrakcjami”, że „nie pozwalają mu pokryć płótna”90.
Wedle Lyotarda materia, która pozostaje niezdeterminowana, i pozba-
wiona jednoznacznego ujęcia formalnego, staje się kantowskim Formlogis-
keit. W ten sposób wyraża niemożność przywrócenia czegokolwiek
źródłowego, wszelkiej w pełni obecnej tkanki rzeczywistości, będącej
• 92
w zasięgu spojrzenia .
Pojęcie czystego, źródłowego, odczucia sensu jest wewnętrznie sprzeczne - mówi
Lyotard - źródłowy świat życia jest przedpredykatywny (...) nic nie można o nim
powiedzieć (...) ponieważ to, co źródłowe, gdy zostaje opisane, nie jest już jako opi-
sane źródłowe93.
Materia przychodzi więc niejako „po” zdarzeniu, jako ślad, nie pojawia
się bezpośrednio, ale tylko jako to, co już było - by się tak wyrazić - jako
spóźniony efekt doświadczenia.
Skoro materia nie może na stałe przeniknąć na świadomości, która
nie potrafi zrekuperować jej do swojego wnętrza, to pozostaje ją jedynie

90 J.-F. Lyotard, Wzniosłość i awangarda, tłum. M. Bieńczyk, „Teksty Drugie”, 2/3
(38/39), 1996, s. 173-189, 184.
91 Szerzej o pojęciu wzniosłości w kontekście estetyki Kanta zob. J.-F. Lyotard, Les-
sons on the Analitic of the Sublime (Kant’s „Critiąue of Judgement” 22-23), transl. by
E. Rottenberg, Stanford 1994.
92 M. Jay, op. cit.
93 J.-F. Lyotard, La Phenomenologie, Paris 1954, s. 45.
loading ...