Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 291
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0293
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
LIBIDALNE ALEGORIE

291

płciowej różnicy, ale zatrzymuje się na libidalnych procesach prowadzą-
cych do jej ukształtowania, które wciąż zawierają w sobie potencjał poli-
morficznego modelu seksualności oraz stanowią tajemnicę psychicznego
życia. Jednocześnie jej sztuka dociera do semiotycznych korzeni wizerun-
ku, ucieleśniając spojrzenie i sensualizując wizualność, otwierając ją na
wypartą seksualną nieświadomość, sięgającą do preedypalnych począt-
ków kształtowania widzenia i obrazu. Libidalne alegorie są przykładem
przeniesienia namiętności na znaki wizualne i przekształcenia tych zna-
ków przez energię popędów. Efektem jest niezwykła intensyfikacja, a jed-
nocześnie rozpuszczenie wizualności w recepcji synestetycznej.
Zarówno twórczość Helen Chadwick, jak i ta psychoanalityczna inter-
pretacja - to próba podróży do psychosomatycznych i wizualnych pierwocin.

ANEKS
Julia Kristeva w eseju L’abjet d’amour (Abject ?nilości)103 z 1982 roku
określa przejście od odgrodzonego abjectem matczynego semiotycznego do
paternalistycznej, edypalnej symboliczności jako drogę idealizacji: od
greckiego erosa, oznaczającego gwałtowną namiętną i destruktywną mi-
łość, do chrześcijańskiej agape, czyli miłości dążącej do ideału i wzniosło-
ści. W miłosnej i erotycznej przestrzeni podmiotu odbywa się nieustanna
walka pomiędzy erosem i agape, których integracja prowadząca do subli-
rnacji erosa w agape wydaje się być ideałem. W pięknej podświetlonej fo-
tografii Chadwick z 1989 roku zatytułowanej „Agape” pod powierzchnią
obrazu „pływa” krwisto-czerwona błyszcząca, niemożliwa do zidentyfi-
kowana, galaretowata masa lub ciecz - niczym fizyczny archetyp semio-
tyczności. Spojrzenie powtarzające gest artystycznej sublimacji przecho-
dzi od wchłaniającej libidalnej materii ku „ożywionej” powierzchni
wizerunku {image), następnie powraca zaś w odwrotnym kierunku. Prze-
biegający ruch spojrzenia - niczym dotyk ustami - aktywizuje w odbiorcy
sferę abjectu, somatycznego drżenia wobec pulsującej trzewiami fotogra-
ficznej błony, w tym samym momencie powstrzymując ową konwulsję
w akcie estetycznej kontemplacji idealnego obrazu.
Czy w sztuce wspomniana integracja erosa i agape jest osiągalna, czy
stanowi jedynie umiejętnie pogłębioną erotyczną fantazję?
103 Esej L’abjet d’amour został wydrukowany w piśmie „Teł Quel” w 1982, a następnie
przedrukowany w książce Histoires d’amour jako rozdział zatytułowany: Freud et 1’amour:
le malaise dans le cure. W angielskim przekładzie: J. Kristeva, Freud and Love: Treat-
ment and Its Discontents, (w:) taże, Tales ofLove, transl. by L. S. Roudiez, Columbia Uni-
versity Press, New York 1987, s. 21-57.
loading ...