Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 388
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0390
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
388

T. J. CLARK

A zatem żadnych gromkich oświadczeń na temat Sztuki i Rewolucji.
Żadnego osądu modernizmu w jego momencie prawdy. Przede wszystkim,
żadnego osądu bolszewizmu - poza tym oczywistym, absolutnym, wstęp-
nym. Żadnego tańczenia na grobie, żadnego opłakiwania wśród ruin. Bo-
wiem tancerze i żałobnicy są nic nie warci. Historia jest marionetką, któ-
rą poruszają oni za sznurek dyskusji.
Dawno temu socjolog Karl Mannheim wyobrażał sobie historię sztuki,
która zadaje następujące pytania:
Czyją mentalność rejestrują obiekty sztuki? Jakie działania, sytuacje i milczące
wybory dostarczają perspektyw, w których artyści postrzegają i przedstawiają ja-
kiś aspekt rzeczywistości? Jeśli dzieła sztuki odzwierciedlają punkty widzenia,
kim są protagoniści a kim antagoniści? Czyja reorientacja znajduje odbicie
w zmianach stylu?104
Spróbujmy odnieść te pytania do tablicy propagandowej El Lissitzkiego.
Protagonistą numer jeden mógłby być Trocki. Oto jego mowa skiero-
wana 18 kwietnia 1920 r. do Komitetu Walki z Dezercją na Kolei:
Pozwólcie, że podsumuję. Po pierwsze, jeśli chodzi o agitprop. Moim zdaniem nie
robimy wszystkiego, co byśmy mogli na tym polu i myślę, że powinienem przed-
stawić zadania, które muszą wykonać Glawpolitput i Czekprofsoż [partyjne ramię
Komisariatu Transportu i związek zawodowy pracowników kolei]. Nie będziemy
mogli dać sobie rady bez współpracy ze strony związków zawodowych. Glawpolit-
put i Czekprofsoż powinny od zaraz zacząć organizować agitację na temat pracy
na kolei i walki przeciwko dezerterom pracy. Musimy zorganizować tę walkę przy
pomocy plakatów - takich o charakterze popularnym - które pokażą dezerterów
jako kryminalistów, którymi są. Te plakaty powinny wisieć w każdym warsztacie,
na każdym wydziale, w każdym biurze. Obecnie transport ma znaczenie kluczo-
we. I dlatego nie powinno być ani jednego teatru, ani jednego publicznego spekta-
klu, ani jednego pokazu kinowego, gdzie ludziom nie przypomina się o szkodliwej
roli dezertera pracy. Dokądkolwiek udaje się pracownik kolei, powinien znaleźć
plakat, który wyszydza dezertera i zawstydza bumelanta (...) Musimy wykorzy-
stać gramofony dla celów agitacyjnych. Plakaty są bardzo dobre w mieście, ale na
wsi nie za bardzo się przydają. Zróbmy jakieś dziesięć nagrań przeciwko nierób-
stwu i dezercji. Listy dezerterów powinno się drukować i rozprowadzać. Nawet je-
śli te środki nie zwrócą nam dezerterów, to przynajmniej zawstydzimy i wystra-
szymy każdego, kto skłania się w tym kierunku... Poza tym, musimy wpajać
świadomość, że pobór do pracy [to element generalnego marzenia Trockiego w
tym czasie o militaryzacji ekonomii] oznacza obowiązek pozostania na danym sta-
nowisku tak długo, jak wymagają tego okoliczności (...) Sądy również powinny być
potężną machiną agitacji i propagandy. Ich rolą jest nie tylko wymierzać spra-
wiedliwość winnym, ale też agitować za pomocą represji. Powinniśmy zorganizo-
104 K. Mannheim, Digression on Art History, (w:) Essays on the Sociology of Culture
(London 1962), s. 33. Wydaje się, że tekst napisany został w latach czterdziestych.
loading ...