Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 397
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0399
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
BÓG NIE ZOSTAŁ STRĄCONY

397

ny, technologiczny - które niechybnie przetrwają w każdym wysiłku
przebudowy świata po śmierci Sztuki. Nie twierdzę, że ten szkielet roz-
wiązuje problemy interpretacji pojawiające się w konkretnych fragmen-
tach - daleko do tego - ale przynajmniej pomaga on wyjaśnić, dlaczego
zbiór Bóg nie został strącony w przekonaniu Kogan i Czasznika miał ta-
kie praktyczne znaczenie. Książeczka ta stanowi przewodnik po różnych
błędach i pułapkach, które wyrastają na drodze kolektywnej pracy i roz-
bicia indywidualności.
Oczywiście taki przewodnik, w tamtych okolicznościach, siłą rzeczy
miał na widoku marksizm. Główną wadą marksizmu (a także religii),
zdaniem Malewicza, była utrwalona wiara w możliwość widzenia świata
w całości - możliwość totalizacji121. Malewicz jest pewien, że żadne takie
domknięcie wiedzy nie może nigdy mieć miejsca, ani też nie powinno się
do niego dążyć, nawet na zasadzie „dialektycznej”, która nadałaby mu od-
cień swego własnego, z konieczności sprzecznego statusu. To jest tylko
kokietowanie nieznanego. To materializm odwracający oczy od Czarnego
Kwadratu.
Zorientujecie się, że Malewicz nie był wielkim filozofem i jego uderze-
nia w totalność mają groteskowy (dla czytelników z końca dwudziestego
wieku, znajomy) posmak. Ale jedno mu się udawało. Dostarczał dobrych
wskazówek co do tego, jak mogłaby wyglądać wiedza nietotalizująca. Pro-
za Malewicza jest jej wyrazistym i poważnym przykładem. I artysta nie
był głupcem - żadnym akademickim błaznem. Wiedział, jak świat może
odebrać jego tekstualną grę. Toteż ów tekst na wskroś przeniknięty jest
sugestią, że mógłby (musi) powstać inny rodzaj wiedzy, zdolnej zyskać to-
talny wymiar, ponieważ ostatecznie uznającej i ujawniającej swój brak
powiązania ze „światem”. „Wydaje mi się, że analizować, studiować i po-
znać można będzie jedynie wówczas, kiedy wydobędę jedność [ze świata
rzeczy i zjawisk] taką, która nie ma żadnego związku z otaczającą cało-
ścią rzeczy i wolna jest od wszelkiego wpływu i zależności”122. Oto jest,
jak czasem myślę, pierwszy ślad prawdziwie twardej (prawdziwie retory-
cznej) formy tekstualnego materializmu. Oczywiście był to także (w zało-
żeniu) opis suprematystycznego malarstwa.

121 Zob. Malewicz, Bóg nie został strącony, zwłaszcza tezy 5, 6, 10 (zamiast słowa
„suma” czytaj tu „totalność”) oraz 23. Ale polemika z totalizacją rozszerza się. Tutaj można
by widzieć początek poważnej tekstowej debaty z udziałem autorów takich jak B. Groys,
The Total Art of Stalinism: Auant-Garde, Dictatorship, and Beyond, przekład angielski
Charles Rougle (Princeton 1992), zwłaszcza s. 15-19, dla którego totalitarna przyszłość
wpisana jest w projekt rosyjskiej awangardy, a w teorie Malewicza szczególnie. Na tym po-
ziomie ogólności, na którym operuje Groys, teza ta jest nieodparta (i nieciekawa).
122 Ibidem, teza 6, w: Andersen, t. 1, s. 192.
loading ...