Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie — 2.1957

Page: 661
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/roczmuzwarsz1957/0669
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Andrzej Chudzikowski

DOMNIEMANY OBRAZ ABRAHAMA DE VERWERA

W

VV śród nielicznego ale interesującego zespołu holenderskich obrazów marynistycznych
w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, przyciąga uwagę nieprzeciętnymi zaletami
malarskimi widok morza z panoramą miasta na horyzoncie1. Przedstawia on rozległą, lekko
i naturalnie poruszoną płaszczyznę wody, ocienioną na pierwszym planie, oświetloną w głębi
mglistym, sączącym się poprzez chmury, bladym światłem słonecznym, ożywioną barkami i ża-
glowcami. Z lewej strony, wśród małych łodzi wypełnionych postaciami podróżnych dominuje
wielki trójmasztowiec z podniesionymi i wydętymi od wiatru żaglami, zwróconymi bokiem
do widza. Z prawej strony na pierwszym planie widoczna jest duża łódź z rozpiętym żaglem,
nieznacznie przechylona na prawy bok, zaludniona również podróżnymi. Między łodzią
a trójmasztowcem otwiera się przestrzeń wodna pociągająca swą świetlistością wzrok widza
daleko, w głąb obrazu, do widocznego na horyzoncie miasta. Jego liczne i smukłe wieżyce,
strzelające ponad brzegiem wysoko w górę, oświetlone bladą, żółtawą poświatą, przesłonięte
są częściowo lasem masztów i żagli stojących w porcie okrętów i łodzi. Ponad nimi wznosi
się olbrzymia przestrzeń nieba, zajmująca prawie trzy czwarte całej powierzchni płótna, po-
kryta kulistymi, szarobiałymi chmurami, spoza których ukazują się prześwity bladoniebie-
skiego nieba. Koloryt obrazu, zestawiony z szaro-zielonkawych tonów w partiach wody
z delikatnymi biało-niebieskimi akcentami na grzbietach fal oraz z szarych i bladoniebieskich
tonów w partiach nieba, jest niezrównany w efekcie jednolitej szarości o lekko niebieskim
zabarwieniu, której nie są w stanie przełamać ani brunatne plamy kadłubów łodzi, ani ak-
centy trzepocących na wietrze czerwono-biało-niebieskich flag, ani drobne, barwne plamki
ubioru, z dominującą szczególnie czerwienią. Całość niezwykle „powietrzna^, przesycona
nadmorską wilgocią ukazuje wizję morza i nieba zaobserwowaną w mglisty, pochmurny
dzień (il. 1).

Ten wyjątkowy krajobraz jest dziełem holenderskiego mistrza o nie ustalonym dotąd
nazwisku. Nieznajomość autora tym bardziej podnieca nasze zainteresowanie i zachęca do
poszukiwań. Który z holenderskich malarzy specjalizujących się w widokach morskich
mógłby być twórcą warszawskiego pejzażu?

Przy dokładnym analizowaniu płótna przyciągają uwagę dwa zwłaszcza szczegóły. Nie
mówią one wprawdzie nic o malarzu, natomiast pozwalają określić w przybliżeniu czas

1 Obraz niewiadomego pochodzenia, niesygnowany, ol. pł., wym. 50,5 cm X 90 cm.

661
loading ...