Instytut Historii Sztuki <Krakau> [Editor]
Sztuka Kresów Wschodnich: materiały sesji naukowej — 3.1998

Page: 10
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/skw1998/0014
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
10

Jan К. Ostrowski

Sowieckie publikacje przynosiły niekiedy istotne informacje, ale na ogół
dobór materiału i sposób jego prezentacji całkowicie rozmijał się z zainteresowa-
niami i potrzebami polskiego historyka sztuki. Sytuaqa ta zaczęła się zmieniać
w połowie lat osiemdziesiątych wraz z ukazaniem się katalogu zabytków
architektury Ukraińskiej SSR, wydanego w latach 1983—863. To czterotomowe
wydawnictwo — choć traktujące materiał zabytkowy selektywnie, a przy tym
obciążone mnóstwem grzechów ideologicznych — po raz pierwszy pozwoliło na
szerszą orientację w stanie zabytków kresowych. Dla piszącego te słowa okazało
się to owocnym impulsem, który — po wielomiesięcznym polowaniu na osobno
sprzedawane tomiki — przyniósł w efekcie opracowanie indeksu do katalogu,
umożliwiającego sprawne poruszanie się po materiale i przezwyciężanie trudności
wynikających zarówno z ahistorycznych podziałów administracyjnych, jak
i z przesiąkniętego ideologią nowego nazewnictwa topograficznego4. Ów indeks
wiązał się już także z pewnym konkretnym zamiarem: z wykluwającym się
w niedzickich rozmowach z Jerzym Petrusem projektem inwentaryzaqi zabytków
kresowych, choćby na razie tylko na podstawie istniejącej literatury i dokumen-
taqi. Istniał już przecież precedens podobnego przedsięwzięcia — wydawane na
wpół konspiracyjnie od r. 1986 monumentalne dzieło Romana Aftanazego5.

Projekt ten w r. 1988 przedstawiłem Zarządowi Głównemu Stowarzyszenia
Historyków Sztuki, gdzie zyskał on żywe poparcie prof. Tadeusza Jaroszew-
skiego. W latach 1988—89 odbyło się kilka spotkań prowizorycznego zespołu
mającego przygotować program badań, a Instytut Sztuki PAN wygospodarował
nawet stypendium dla osoby mającej pilotować przedsięwzięcie. W „normal-
nych" peerelowskich warunkach następnym krokiem byłoby zapewne powoła-
nie kilkuetatowej pracowni w Instytucie, do czego jednak nie doszło wobec
kryzysu dotychczasowych form uprawiania nauki po r. 1989. Ja sam zaś,
w związku z podjęciem pracy w Zamku na Wawelu w tymże 1989 г., musiałem
wycofać się z projektu i nie byłem już świadkiem jego agonii.

Począwszy od końca lat osiemdziesiątych kresowy „interior" zaczął się
stopniowo otwierać przed Polakami — i to, co w r. 1987 było niemożliwe, w 1988
zaczynało już być dostępne, a w 1989 nabrało znamion normalności. Wreszcie, w r.
1990 zniknęły niemal wszystkie ograniczenia. Od tego właśnie roku Zamek na
Wawelu dysponował umową o współpracy z Lwowską Galerią Obrazów,
a wcześniejsza umowa z Muzeum Sztuki w Mińsku weszła w stadium wspólnych
przedsięwzięć wystawienniczych. Realizacja tych programów pozwoliła grupie
wawelskich eksploratorów w ciągu jednego sezonu zwiedzić kilkadziesiąt kreso-
wych miejscowości — od Chocimia i Kamieńca Podolskiego po Głębokie
i Grodno. Znaczna część materiału, znanego dotąd tylko z literatury i starych
fotografii, stała się realną rzeczywistością.

Jesień 1991 przyniosła dwa wydarzenia, dla mnie osobiście decydujące
o przejściu od etapu gorączkowego zwiedzania do systematycznej pracy
badawczej. Od wydarzeń tych właśnie upłynęło okrągłych pięć lat, co stało się
pretekstem do powstania niniejszego tekstu. Pierwsze z nich to spotkanie
loading ...