Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 3.1986

Page: 143
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0177
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
GRUPA ARTYSTÓW PLASTYKÓW „ŚWIT”

143

Pojawił się też od razu podział na lewicę (czyli w rozumieniu ówczes-
nym kierunki zdradzające wpływ awangardy początku XX wieku) i pra-
wicę (czyli w rozumieniu ówczesnym kierunki zachowawcze, kontynu-
ujące XIX-wieczny impresjonizm i realizm) „Świtu”. Np. Koller pisał:
„Elster, Roguski, Wroniecki, reprezentują (. . .) skrajną lewicę »Świtu«.
Mówić o nich nie można, nie poruszając całego szeregu kwestii podsta-
wowych, dotyczących ostatnich kierunków sztuki” 31. T. Korzewski, kry-
tyk o najbardziej konserwatywnym guście, pominął milczeniem Rogus-
kiego, o Elsterze i Wronieckim mając do powiedzenia niewiele i to ra-
czej niepochlebnie:
„Rysunki Wronieckiego traktowane są dość pobieżnie, lekceważąco. Brak kon-
trastu świateł i cieni. Te słonie w Zoologu na pewnd nie poznałyby swego por-
tretu” 32.
Pierwszą wystawę przeniesiono na jesieni 1921 roku do Lwowa. Wła-
dysław Kozicki pisał o niej, że „przede wszystkim Bartel, Elster i Ro-
guski, nadesłali byli (. . .) prace, świadczące bądź to o talencie, bądź
też o znacznej kulturze artystycznej” 33. Wyróżnił on zatem Elstera i Ro-
guskiego zaliczonych w Poznaniu do „lewicy” grupy, aby w tym sa-
mym artykule nazwać formizm „tyfusem”. Bardzo negatywnie ocenia-
jąc obrazy z lwowskiej wystawy formistów (grudzień 1921 r.), witał z
zadowoleniem ewolucję twórczości Zbigniewa Pronaszki, w której nie
ma

„już jednak śladu tego wynaturzonego pragnienia wywrócenia całego świata
pojęć malarskich do góry nogami, tego uporczywego stawania na głowie (...), sło-
wem tych wszystkich dzieciństw (...), którymi (...) pp. Chwistek, Czyżewski, Win-
kler i inni (...) usiłują zmusić widza do szerokiego otwierania gęby”33.
Z tych samych powodów, z których chwalony był Pronaszko, zostali,
również zaakceptowani przez konserwatywnego krytyka „lewicowi”
„Switowcy”.
W podobnym duchu pisał o orientacji grupy S. Truchim z okazji dru-
giej wystawy „Świtu” (Poznań, 1922). Jako jedyny z krytyków próbował
określić wspólny „kierunek” grupy. Pisał:
„Jedni z artystów z lewego skrzydła przesunęli się nieco na prawo, prawica
znów na lewo. Nad całą wystawą ciąży jakiś nowy ogólny prąd, wytworzony przez
artystów, zjawisko dla naszego przeindywidualizowania bardzo ciekawe, które
może istotnie w krótkim czasie wytworzyć pewien swoisty kierunek, daleko wię-
cej na to miano zasługujący niż wszystkie formizmy krakowskie”34.

31 Dziennik Poznański 1921, nr 102.
32 Głos Poranny 1921, nr 135.
33 Słowo Polskie 1921, nr 488.
34 Przegląd Poranny 1922, nr 78.
loading ...