Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 17
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0019
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
KALLIMACHI OJCOWIE KOŚCIOŁA

17

narożnymi frędzlami. Poniżej poduszki z uda zwiesza się sfałdowany kraj
wierzchniej szaty, odsłaniając zarys prawej łydki, a cofnięta stopa, opie-
rając się o podłoże tylko palcami, stwarza wrażenie, jak gdyby mężczyzna
kroczył. Stwosz koryguje układ rąk, które u św. Hieronima były zdecydo-
wanie za krótkie. Prawe przedramię Buonaccorsiego znalazło się niżej,
a w związku z tym dwie fałdy płaszcza, na kartonie Kulmbacha wyłania-
jące się spod ręki, na wysokości brzucha, Stwosz przesunął na piersi; ich
zbliżony do pionu przebieg wywołał sugestię, że przedstawiona postać
siedzi wyprostowana, mimo że skośna linia pleców nadal wskazuje na jej
pochylenie. Zachowanie tej linii, a nawet jej wyostrzenie i przedłużenie w
dół przez krawędź skrzyni posłużyło utrzymaniu piramidalnego zarysu
kompozycji. Skoro siedzący przy biurku nie był już św. Hieronimem, na-
leżało jednak usunąć lwa, którego sylwetka na rysunku Kulmbacha, jak
i wcześniej na drzeworycie Durera, symetrycznie domykała kompozycyj-
ny trójkąt z drugiej strony. Inną możliwość wypełnienia kompozycji w
tym miejscu podpowiadał wszelako już ten sam wzór obrazowy. Mając,
jak mówiłem przed chwilą, trudności z narysowaniem lewej nogi św. Hie-
ronima, Kulmbach najwyraźniej wahał się, do którego miejsca poprowa-
dzić jej zarys w dół i na prawo, a w którym miejscu przesłonić go ścianką
biurka. W efekcie kształt nogi, wydobyty wiązką linii zaznaczających cie-
niowanie szaty, pozostaje czytelny aż do progu, na którym wspiera się
przednimi łapami lew. W miejscu, gdzie przypada dolna krawędź tego
progu, noga św. Hieronima, gdyby rysować ją dalej, powinna mieć stopę -
i faktycznie w trójkątnym kształcie powstałym między prostopadłymi
krawędziami progu a konturem tylnej łapy lwa można odnaleźć, na zasa-
dzie projekcji, jak by powiedział Gombrich, nieco wydłużony zarys sto-
py11. Sugestia taka nasuwa się tym bardziej, że już sposób ustawienia
cofniętej prawej nogi postaci sprawiał wrażenie, jak gdyby wykonywała
ona krok, a wysunięta do przodu i oparta na pięcie druga noga znakomi-
cie ten efekt kroczenia dopełnia. Jak widać na epitafium Kallimacha,
Stwosz dokonał takiej właśnie projekcji. W układzie nóg na rysunku
Kulmbacha, od kolan w dół, odnalazł on zarys trójkąta, którego prawa
krawędź stanowiła przedłużenie linii lewego ramienia postaci. Artysta
przesunął ten trójkąt poza oś figury, ku prawemu brzegowi pola, tak, że
stał się on wyraźnym kontrapunktem dla trapezowatego konturu partii
tułowia, a zarazem sylwetka Kallimacha zyskała nieco „egipski” wygląd.
W efekcie, o ile nogi Buonaccorsiego zdają się kroczyć po odcinku koła,
byłoby to pozostałością po kolistym formacie kartonu Kulmbacha, ale in-
dukowany kształt okręgu na płycie epitafijnej nie jest współśrodkowy

11 Por. E. H. Gombrich, Sztuka i złudzenie. O psychologii przedstawiania obra-
zowego, przeł. J. Zarański, Warszawa 1981.
loading ...