Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 56
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0058
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
56

MICHAŁ HAAKE

gdyż obecne w obrazie za nią chwytanie? Pasmo frędzla szabli zwraca
spojrzenie na powrót z ręki i szabli na diagonalę nogi. Skierowanie nogi
w prawo dokonuje się „w oparciu” o przekątną „opadającą”, biegnącą pod
zgiętym kolanem.
Wraz z gestem wyjścia „poza” ujawniony zostaje podwójnie porządek
płaszczyzny. Postać dokonuje wysiłku wysunięcia nogi niejako poza prze-
bieg przekątnej, wskazując zarazem poprzez uformowanie nogi w partii
buta w czub na granicę pola obrazowego jako granicę dojścia. Nie sięga
jej jednak, pozostawiając dotarcie ku niej wzrokowi widza. W miejscu
tym otwiera się ku górze przestrzeń, której przejrzystość i nieokreśloność
nadaje aktowi dojścia do granicy pola szczególnej konkretności. Widz pro-
wadząc ogląd wzdłuż granicy pola, w „mgnieniu oka” odnajduje najbliż-
sze w jej sąsiedztwie wyobrażenie, którym jest fragment namiotu w gór-
nym prawym narożniku pola obrazowego. Zostaje on wywinięty przy
granicy obrazu, do niej niejako przytwierdzony. Rozpoznany jest zarazem
jako należący jeszcze do przedstawienia. Widz, w porównaniu z uformo-
waną dobitnie przestrzennie częścią namiotu widniejącą po lewej stronie
pola, doświadcza jednak jego uderzającej płaskości. Zdecydowane odcięcie
tego fragmentu namiotu od ciemnego tła oraz ostry w kontraście do ła-
godnie opadającej fałdy po lewej kształt wzmacnia wrażenie izolacji. O ile
partia namiotu rozpostarta nad głową siedzącego wydaje się zwisać
w głębi za postacią, o tyle fragment w narożniku pola - na jej wysokości,
a nawet przed nią. Fragment namiotu za postacią należy do przedstawie-
nia, zaś fragment u zbiegu granic pola jawi się jako wykrojony z płaszczy-
zny, jako niemal z nią tożsamy. Zbiegające się w szpic krawędzie oraz po-
wierzchnia znaczona nieregularnym, abstrakcyjnym wzorem, jakby
zaciekami farby, odnoszą ten fragment pola do kształtu mapy rozłożonej
na beczce po przeciwnej stronie przekątnej. Dobitnie przestrzennie okre-
ślona i semantycznie nacechowana znajduje ona przeciwwagę w miejscu,
w którym do głosu dochodzi zupełnie inny porządek, niejako nowa mapa,
przytwierdzona do granic, które dla postaci uwikłanej w porządek mapy
bitewnej pozostają nieosiągalne. Ukierunkowanie kształtu prowadzi wi-
dza na powrót ponad ciemnym tłem namiotu ku głowie siedzącego, ku je-
go spojrzeniu, w którego bezkonkurencyjności skupia się sytuacja okre-
ślona przez lekturę płaszczyzny.
W roli spojrzenia uwidacznia się właściwość każdego portretu, będące-
go być może bardziej niż w innym wypadku przedstawieniem. Istotność
i siła przedstawienia podporządkowuje zdarzeniowy wymiar obrazu. Por-
tret Dembińskiego reprezentuje w tym względzie przypadek szczególny.
Napięcie między przedstawieniem a zdarzeniowością, której przebieg jest
możliwy do uchwycenia, a zatem napięcie miedzy reprezentacją indywi-
duum a rozwijającą się narracją, wyzyskuje w całej złożoności. Spojrzenie
loading ...