Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 229
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0231
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
KRYTYKA OBRAZU

229

czy muzeum ulicą, odświętną publiczność wernisaży (w tym także tych
nieoficjalnych, odbywanych w prywatnych pracowniach) przypadkowymi
przechodniami, Kniżak stanął po przeciwnej stronie, niż kultura artystycz-
na pojęta en globe, „oficjalna” i „nieoficjalna”.
Było to totalne odrzucenie sztuki i totalna jej krytyka, był to bunt
wobec wszystkiego, co może ograniczać wolność działania człowieka,
w tym także estetyki i jakichkolwiek kategorii artystycznej typologii, by-
ła to manifestacja różna od wszystkiego, co Czesi w tym czasie widzieli
i z czym mogli kojarzyć dzieło sztuki. Tu jednak kryło się pewne niebez-
pieczeństwo. Całkowite roztopienie tak pojętej twórczości w rzeczywisto-
ści groziło zanikiem jej manifestacyjnego charakteru. Słowem, jeżeli
wszystko mogło być sztuką, to człowiek (artysta) straciłby możliwość ma-
nifestacji i realizacji wolności, zasadniczej wartości, jaka przyświecała
działaniom Kniżaka. Chodziło w końcu o sformułowanie alternatywy wo-
bec zarówno sztuki (oficjalnej i nieoficjalnej), ale też wobec życia; słowem,
chodziło o alternatywny sposób życia. Kniżak będąc tego świadomym
w 1964 roku przeprowadza Jednoosobową demonstrację, w której tę al-
ternatywę wyraźnie sygnalizuje. Jej przebieg był następujący: artysta
nagle zatrzymuje się w tłumie przechodniów, zdejmuje kurtkę odsłania-
jąc strój przyciągający uwagę swą niezwykłością (np. marynarka w poło-
wie zielona, w połowie czerwona), rozkłada na chodniku tekturową matę,
na której się kładzie, czyta książkę wyrywając i rozrzucając dookoła prze-
czytane strony.
Porównując to działanie do poprzednich, zauważamy uderzające róż-
nice. Powyrzucane na ulice przedmioty-śmieci niczym się nie różniły od
otoczenia; tu zaś, leżący na chodniku i czytający książkę mężczyzna, w
dodatku dziwnie ubrany, nie był czymś zwyczajnym na ulicach Pragi. Od-
wrotnie - przykuwał uwagę niezwykłością stroju i - zwłaszcza - zacho-
wania. Wprowadzone więc zostały dystynkcje zarówno między sztuką i
nie-sztuką, ale również miedzy codziennym życiem i jego alternatywą:
nie-sztuka została oddzielona od sztuki, ale też życie inaczej od życia co-
dziennego.
Funkcjonując w ten sposób, mógł Kniżak realizować swój projekt to-
talnej alternatywy, zarówno wobec życia jak sztuki. Z tego doświadczenia
wyrastały założenia powołanej przez Kniżaka w 1964 roku grupy „Sztuki
aktualnej” („Aktualni umeni”), od 1966 roku zwanej po prostu „Aktual”:
Nie jesteśmy zainteresowani normami estetycznymi służącymi jako miernik per-
fekcji. Jesteśmy zainteresowani człowiekiem. W celu przekroczenia jego cynizmu i
uczuciowej obojętności, typowej dla współczesnego człowieka, używamy, musimy
użyć, najbardziej skuteczne formy. A więc: NATURALIZM, BANALNOŚĆ, MA-
KSYMALIZM, PROWOKACJĘ, PERWERSJĘ, etc. DLA SZOKOWANIA, FASCY-
loading ...