Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 17.2006

Page: 242
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2006/0244
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
242

JAROSŁAW LUBIAK

performens polegał na przelaniu honorarium autorskiego wypłaconego
przez Rosjan — „moskiewskich pieniędzy” - dla ofiar wojny w Czeczenii
za pośrednictwem Czerwonego Krzyża. Malewiczowski krzyż, skojarzony
ze znakiem Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, stał się tłem dla
numeru konta i objaśnieniem przebiegu performensu. Z kolei na prezen-
tacji galerii non-profit na Art Poznań 2005 artyści przedstawili perfor-
mens pt. NEW WORK. Była to prośba artystów skierowana za pomocą
faksu, który był eksponowany na wystawie, do organizatorów. Artyści
prosili w nim o „faworyzowanie” wegetarian przy wybieraniu pracowni-
ków spośród bezrobotnych oraz o przydzielanie ich faworytom „lżejszej
pracy”, zawieranie z nimi „korzystniejszych umów” czy przyznanie „wyż-
szych honorariów”. W obu tych najlepiej prezentuje się aspiracja sztuki
do wywoływania konkretnych efektów, które mimo iż niewidzialne,
a jedynie przywołane przez prezentowane na ekspozycji znaki, są prak-
tyczne - oferują pomoc dla ofiar wojny czy dla pracujących wegetarian.
Etyka, aby być skuteczną, musi stać się praktyką.

...I POLITYKI
Siły są widmowe, gdyż jako niematerialne i niewidzialne wywołują
materialne i widzialne efekty. Zdaniem Derridy „tele-techno-medio-
ekonomiczne oraz naukowo-militarne siły”, te „najbardziej nowoczesne
widmowe siły”, zdominowały i zawłaszczyły przestrzeń publiczną tzw.
liberalnych demokracji86. Uwidmowiły ją, czego najsilniejszym przeja-
wem jest medializacja polityki, która stała się domeną telewizyjnego
spektaklu, Derrida podziela tu rozpoznanie Deborda. Jak można oprzeć
się dominacji czy hegemonii tych sił, które wydają się niemożliwe do od-
parcia?
Nigdy frontalną konfrontacją, raczej podjęciem podwójnej gry. Chy-
ba najlepszym przykładem takiej podwójnej gry jest zgłoszenie kandyda-
tury Wiktorii Cukt na urząd prezydenta RP w wyborach 2000 przez Cen-
tralny Urząd Kultury Technicznej (CUKT).
CUKT powołał do istnienia zjawisko, które samo określało się jako
„wirtualna osobowość”. Jak przystało na profesjonalny sztab wyborczy,
Urząd starannie zaprojektował jej wizerunek. Kandydatka prezentowała
się jako dystyngowana dama, w średnim wieku, o filmowej urodzie. Ele-
gancka koafiura, perłowa kolia, staranny makijaż nadawały jej wygląd
prawdziwej gwiazdy, w nieco staromodnym stylu. Tak przedstawiała się
na swoich stronach internetowych. Na billboardy przygotowany został

86 J. Derrida, Specters ofMarx, op. cit., s. 58.
loading ...