Universitätsbibliothek HeidelbergUniversitätsbibliothek Heidelberg
Metadaten

Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 27.2016

DOI issue: DOI article: DOI Page / Citation link: 
https://doi.org/10.11588/diglit.42381#0251

DWork-Logo
Overview
loading ...
Facsimile
0.5
1 cm
facsimile
Scroll
OCR fulltext
PRZEKŁADY

Rudolf Berliner

WOLNOŚĆ W SZTUCE ŚREDNIOWIECZA

Niezwykłym można by uznać stwierdzenie, że sztuka religijna Za-
chodu cieszyła się wielką wolnością w obrazowaniu wydarzeń historycz-
nych i doktryny Kościoła w okresie średniowiecza. Jest tak być może,
gdyż powszechnie przyjmuje się, iż sztuka średniowieczna była symbo-
liczna. Jednak termin „symboliczny” sam z siebie nie załatwia problemu,
który sformułować można stawiając następujące pytanie: „Jak to możli-
we, że sztuka ośmiela się przedstawiać pewne tematy w taki sposób, że
ich werbalne opisy są z historycznego, dogmatycznego, bądź intelektual-
nego punktu widzenia nie do zaakceptowania?”. W poszukiwaniu odpo-
wiedzi na to pytanie zamierzam wykazać, że wolność sztuki wynikała
z teologicznych koncepcji jej roli w sferze religii. Przykłady nadzwyczaj-
nej wolności udzielonej artystom posłużą do zilustrowania tego problemu.
W Ukrzyżowaniu na drzwiach płockich w Nowogrodzie, wykonanych
około 1150 roku (il. 1), Chrystus, wciąż żywy na krzyżu, uwalnia prawą
rękę, by wyciągnąć ją w kierunku swej matki1. To przedstawienie pozba-
wione jest historycznej podstawy, jeśli ma być interpretowane dosłownie.
Ale w swym zamyśle nie miało być interpretowane dosłownie; gest ów
miał wizualizować intensyfikację agonii Chrystusa, gdy spoglądał On na
zasmuconą matkę oraz nadawać religijne znaczenie jej boleści. To biskup
Aleksander z Płocka, który zamówił drzwi, albo też arcybiskup Wich-
mann z Magdeburga, któremu być może powierzono nadzór nad szczegó-
łami ich wykonania, tak właśnie zinterpretował tę „stację” Pasji Chrystu-
sa. Tak jak naturalnym było dla biskupa udzielenie wsparcia werbalnego

1 A. Goldschmidt, Die Bronzetüren von Nowgorod, Marburg 1932, s. 16, 20, il. 55.
Goldschmidt poszukiwał wyjaśnienia tego gestu w analogicznym motywie w scenach zło-
żenia do grobu. Badacz ilustruje jednak fakt domniemany. Nawet jeśli Goldschmidt miał
rację, problem wciąż pozostaje aktualny. Doniosłość tego gestu zauważona została przez
Fr. Adelunga, Die Kurssun sehen Türen, Berlin 1823, s. 45 oraz przez A. Brykcsijnski’ego
(cytowany przez J. Leveta w: Revue de l’Art Chrétien, XL VI, 1903, s. 140). W.L. Hildburgh
(w: „Archaeologia”, 81, 1931, s. 56) podążał za Goldschmidtem w wyjaśnieniu znaczenia
tego gestu, którego przedstawienie stanowiło dlań większą zagadkę niż dla Goldschmidta.
 
Annotationen