Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 28.2017

Page: 9
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2017/0011
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Talbotowski paradygmat wizualności fotografii

9

iluzji nieistnienia powierzchni i podążania oka poza nią, daleko aż do kresu
widoczności minimalnych szczegółów rzeczy przy punkcie zaniku perspekty-
wy służył niewątpliwie sposób prezentacji dagerotypów w oprawie z szybką,
podyktowany potrzebą ich zabezpieczenia, gdyż były bardzo delikatne i łatwo
ścieralne, a warstewka światłoczułego jodku srebra na płytce utleniała się12.
Szkło nałożone na wypolerowaną metalową powierzchnię zdwajało efekty
połysku i lustrzanych odbić, uniemożliwiając oczom stabilne zlokalizowanie
obrazu w płaszczyźnie jego materialnego podłoża i wywołując iluzję widocz-
ności sfotografowanych obiektów w przestrzennym dystansie, w oderwaniu
od powierzchni. Jeżeli dagerotyp oglądany był przez szkło powiększające, to
iluzja ta jeszcze zyskiwała na sile, wywołując wrażenie, iż obraz rzeczy do-
strzegalny przez lupę, dość chwiejny i trudny do ustabilizowania w swej mak-
symalnej ostrości, wyłania się nie z konkretnej płaszczyzny, a jedynie spoza
gry refleksów w szkłach zapośredniczających dostęp do rzeczywistego źródła
obrazu - podobnie jak w lunecie.
Niezrównane walory szczegółowej, quasi-teleskopowej optyki fotografii
Daguerre'a podnosił również John Herschel, który pierwszy miał możliwość
porównania jej z osiągnięciami Williama Henry'ego Foxa Talbota. W liście do
niego z 9 maja 1839 roku, czyniąc zadość prośbie o opinię na temat dageroty-
pów obejrzanych w pracowni francuskiego wynalazcy, pisał:
Z pewnością przewyższają one wszystko, co mogłem sobie myśleć w granicach
uzasadnionych oczekiwań. Najbardziej wypracowane grawiury dalece ustępują im
pod względem bogactwa i delikatności wykonania każdej gradacji światła i cienia
z taką miękkością i wiernością, która odsuwa na niezmierny dystans wszelkie ma-
larstwo. [... ] Rzeźby oddane są w swoich naj drobniej szych szczegółach i z pięknem
całkiem niepojętym. W widokach z wielką ilością detali każda litera w odległych
napisach - każde wyszczerbienie w narożu każdego kamienia każdego budynku
jest zreprodukowane i wyraźnie rozpoznawalne przy użyciu mocnej lupy wszyst-
kie kostki brukowe w dalekich chaussées są wiernie uchwycone13.
Ewidentna zbieżność niezależnych od siebie relacji Morse'a i Herschela
po wizytach u Daguerre'a, który demonstrował im swoje fotografie, świadczy
o tym, że najpewniej to on sam za każdym razem wskazywał i podpowiadał

12 Zob. Silverman, The Miracle of Analogy..., s. 59.
13 Pełną treść listu opublikował Larry J. Schaaf na stronie internetowej swojego projek-
tu badawczego The Correspondence of William Henry Fox Talbot, <http://www.foxtalbot.
dmu.ac.ul</letters/transcriptDocnum.php?docnum=3875> [dostęp: 30 stycznia 2017]. Por.
Newhall, The History of Photography, s. 23 oraz M.W Marien, Photography. A Cultural
History, London 2010, s. 22.
loading ...