Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 28.2017

Page: 169
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2017/0171
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Pałając pragnieniem. Narodziny fotografii

169

tern. W tym sensie, pragnienie fotografowania wiąże się z czymś znacznie
szerszym niż z wynalazkiem fotograficznej aparatury Reprezentuje bowiem
w mikroskali dekonstrukcyjną dynamikę całej epistemologii. Jednakże owa
ekonomia pragnienia nie jest żadnym foto-duchem czasu ani źródłowym
„duchem epoki", ponieważ różnią uparcie odrzuca ochronny płaszcz źródła
niezależnie od tego, pod jakim owo źródło występowałoby przebraniem. Jak
nalega Derrida, „Nie oznacza to, jakoby różnią wytwarzająca różnice poprze-
dzała owe różnice w jakiejś prostej obecności, w sobie niezmodyfikowanej,
nie-zróżnicowanej. Różnią to niepełne, nie-proste «źródło», ustrukturowane
i różnicujące różnice. Nazwa «źródło» wobec tego nie pasuje do niej"11.
W ten sposób dochodzi również do rozróżnienia pomiędzy pragnieniem
fotografowania i samym pragnieniem postulowanym przez psychoanalizę.
Psychoanaliza opisuje pragnienie w kategoriach uniwersalnego i fundamen-
talnego braku wpisanego w bycie indywidualnego podmiotu. Pragnienie,
zrodzone w luce pomiędzy potrzebą i żądaniem, ciągle zmusza podmiot do
poszukiwania pewnego rodzaju obiektu, który ma wypełnić to, co stanowi
w istocie niemożliwą do wypełnienia nieobecność. Choć zapewne wiąże się
ono z dyskusją o fotografii, owo psychonalityczne pojęcie nie wydaje się ade-
kwatne w odniesieniu do historycznych aspektów zarysowanego tu pragnie-
nia. Co może nam ono powiedzieć o pragnieniu, które tak nagle ujawnia się
na tak szerokim obszarze europejskiej kultury? Jak może ono nam pomóc
w ustaleniu historycznej, kulturowej i morfologicznej specyfiki tego konkret-
nego pragnienia - pragnienia fotografowania?
Być może bardziej użytecznym sposobem pomyślenia takiego prag-
nienia jest to, co Foucault nazywa „pozytywną nieświadomością wiedzy:
poziomem, który umyka świadomości naukowca, a jednocześnie stanowi
część dyskursu naukowego"12. Taki rodzaj interwencji wpisuje się w „arche-
ologiczne" przedsięwzięcie Foucaulta, opisywane przez niego w Słowach
i rzeczach: „naszym zamierzeniem jest wydobycie na jaw pola epistemo-
logicznego, episteme, z którą poznania, rozpatrywane niezależnie od ich
racjonalnej wartości i obiektywnych form, wiążą swoją pozytywność i tym
samym manifestują pewną historię - nie jest ona historią ich narastającej

11 J. Derrida, Marginesy filozofii, tłum. P Pieniążek, J. Margański, A. Dziadek, Warsza-
wa 2002, s. 38.
12 M. Foucault, The Order of Things. An Archeology of the Human Sciences, przed-
mowa do wydania angielskiego, London-New York 2002, s. xi-xii. [Wyjątkowo odnoszę się
tu do angielskiego przekładu, fragment ten pojawia się bowiem jedynie w przedmowie do
angielskiego wydania książki Foucaulta. Na marginesie dodajmy, że wydawca nie podaje
nazwiska tłumacza - przyp. tłum.]
loading ...