Polska Akademia Umieje̜tności <Krakau> / Komisja Historii Sztuki [Hrsg.]; Polska Akademia Nauk <Warschau> / Oddział <Krakau> / Komisja Teorii i Historii Sztuki [Hrsg.]
Folia Historiae Artium — N.S. 8/​9.2002/​3

Seite: 80
DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/fha2002_2003/0086
Lizenz: Freier Zugang - alle Rechte vorbehalten Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
318

AATOMY Ol? YKKTEBRATES.

surface, which also bears a longitućEnat groove at the base of the
crown. The canine is rathcr morę than twice the size of that

253

1,1 ™e fcmale. In the małe Gorilla the canine is moro in-
clined outward; the anterior gvoove on the inner surface of the

5. Uzębienie samca i samicy goryla
(wg R. Owen, On the anatomy of Pertebrates..., t. 3,
London 1868)

ści lat wcześniej, spotkał się on jednak z zupełnie
odmiennym przyjęciem: wrogością jury i poparciem
władz. Grupa ta, również gipsowa, nie została do-
puszczona na Salon w roku 1859, ale eksponowano ją
w gmachu wystawy dzięki poparciu dyrektora Muze-
ów Cesarskich, hr. Nieuwerkerke’a. Fremiet tak wspo-
minał po latach owe wydarzenia: „Istniały wtedy
w sztuce kategorie, które przestały dziś obowiązywać.
Z jednej strony sztuka szlachetna — przedstawienia po-
staci ludzkiej, z drugiej nieszlachetna — przedstawie-
nia zwierząt. Pomiędzy nimi było jeszcze miejsce dla
sztuki pośredniej, formuły mieszanej — walki zwierząt
z człowiekiem. By nie zrazić sobie Instytutu i jury, się-
gnąłem do niej w r. 1853, wykonując Gladiatora
z niedźwiedziem11. Miałem jednak [później] nieszczę-
śliwy pomysł zrobić goryla. W epoce, gdy zaczęło się
mówić o pokrewieństwie człowieka i małpy, było to

17Chevillot, op. cit., nr S 130. Rzeźba uległa zniszczeniu
w pożarze Pałacu Kryształowego w Nowym Jorku w r. 1853-

18 Wypada zwrócić uwagę na rasistowski aspekt wypowiedzi

Fremieta, nie będziemy jednak tutaj rozwijać tego wątku.

6. Głowa dorosłego goryla, Troglodytes Gorilla (Savage), zacho-
wanego w alkoholu, przesłanego z Gabonu przez
dra Franqueta i przekazanego do Muzeum Historii Naturalnej
w Paryżu w styczniu 1852. Litografia według dagerotypu
(wg Annales des Sciences naturełles: Zoologie 3e serie, t. 16)

dość śmiałe, a moją próbę obciążało i to, że ponieważ
goryl jest najbrzydszą z małp, zestawienie to nie było
pochlebne dla człowieka. Z nadmiaru zuchwałości
goryl porywał młodą kobietę. Wprawdzie była ona
Murzynką, można więc było mu wybaczyć17 18, tak się
jednak nie stało: jednomyślne w potępieniu jury
ogłosiło uroczyście, że moja praca obraża obyczaje
i stanowczo wykluczyło ją z Salonu. Na szczęście był
jeszcze Nieuwerkerke. Jako nadintendent sztuk
pięknych dysponował lokalem użyczonym przez ce-
sarza artystom, umieścił więc w sekrecie sławną gru-
pę przy wejściu na wystawę rzeźby, w niszy zamasko-
wanej płótnem. Uprzedzona publiczność podnosiła
zasłonę, na tym polegał figiel. Piękne damy, znęco-
ne nowością, przybywały tłumnie”19.

Theophile Gautier, krytyk w „Moniteur univer-
sel”, docenił rzeźbiarza, pisząc: „Najważniejsza praca

19 F. Thiebault-Sisson, Au jour le jour, une vie d’artiste,
EmmanuelFremiet („Le Temps”, 2—3 I 1896) [w:] Chevillot, op.
cit., s. 187. Trudno stwierdzić, w jakim zakresie słowa artysty
przeredagował dziennikarz. O powodzeniu rzeźby pisze też
Grandmougin (loc. cit.): „tout le monde Palla voir”.

80
loading ...